Niespodzianka na Alianz Arenie. Kolejne trafienie Lewandowskiego

Krystian Kutt | 22.09.2017 22:20 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

22 września 2015 roku Bayern Monachium rozgromił na własnym boisku VfL Wolfsburg 5:1. Robert Lewandowski zapisał się w historii futbolu, wpisując się aż 5 razy na listę strzelców ciągu w dziewięciu minut. Jak było w dzisiejszym spotkaniu?

W poprzedniej kolejce Bayern wygrał na wyjeździe z FC Schalke 04 3:0, natomiast VfL Wolfsburg zremisował na własnym stadionie z Werderem Brema 1:1. Oba kluby w ligowej tabeli dzieli przepaść. Klub kapitana reprezentacji Polski zajmował przed tą kolejką drugie miejsce z dorobkiem dwunastu punktów, a „Wilki” z dorobkiem tylko pięciu „oczek” zajmowali trzynaste miejsce.

Od pierwszej minuty podopieczni Carlo Ancelottiego rzucili się na swojego rywala. W ciągu trzech minut mieli przynajmniej dwie dogodne sytuacje do strzelenia bramki, jednak żadnej z nich nie wykorzystali. Warto podkreślić, że nie były to sytuacje stuprocentoweW kolejnych minutach rywalizacji na Alianz Arenie dwie szanse miał Robert Lewandowski. Jego strzały z rzutów wolnych były jednak dalekie od doskonałości i nie zagroziły bramce strzeżonej przez Koena Casteelsa.

 W 33. minucie meczu po faulu na Robercie Lewandowskim sędzia podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł niezawodny kapitan reprezentacji Polski i pewnym strzałem pokonał bramkarz gości. Był to siódmy gol w szóstym meczu Bundesligi w tym sezonie byłego napastnika m.in. Borussii Dortmund i Lecha Poznań.

 W pierwszej połowie zobaczyliśmy jeszcze jedną bramkę. W 43. minucie były reprezentant Holandii –Arjen Robben uderzył piłkę mocno po ziemi, ta odbiła się jeszcze od Rafinhi i wpadła do bramki Casteelsa.

W drugiej połowie meczu na placu gry zameldował się Jakub Błaszczykowski, który trzy minuty później świetnie dograł piłkę do Maximiliana Arnolda, ale jego strzał został zablokowany i wciąż było 2:0 dla gospodarzy. Rakietę ziemia – powietrze w 56. minucie odpalił Arnold. Fantastyczny a przede wszystkim mocny strzał Niemca z rzutu wolnego i było już tylko 2:1 dla Bayernu. Ciekawe, czy gdyby był na boisku Manuel Neuer, obroniłby ten strzał?

Kibice zgromadzeni na Alianz Arenie byli niemiło zaskoczeni. W 83. minucie tej rywalizacji, fantastycznie dośrodkował Paul Verhaegh, a piłkę uderzeniem głową do bramki skierował Daniel Didavi, który dziesięć minut wcześniej pojawił się na boisku. W Monachium pachniało sensacją.

Wejście Jamesa Rodrigueza i Kingsleya Comana nie dało kolejnych bramek gospodarzom. Bayern Monachium zremisował na własnym boisku z VfL Wolfsburg 2:2.

Bayern Monachium – VfL Wolfsburg 2:2 (2:0) Lewandowski 33’ (k.), Robben 42' – Arnold 56’, Didavi 83’


Czytaj więcej o: Bayern Monachium, Niemcy, Polska, Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski, VfL Wolfsburg, Bundesliga

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

  • Innoc3nt Legenda
    Ja bym to nazwał inaczej. Może - kolejny wykorzystany rzut karny Lewandowskiego.
  • auman2 Zwycięzca grupy
    Gdy było 2:0 już wyłączyłem mecz. Dzisiaj Borussia ma szanse odskoczyć.
  • Neral Triumfator
    Widać skutki przespania przez Bayern okienka transferowego - zespół młodszy nie będzie a widać już, że niektórzy zawodnicy są u schyłku kariery... Mam nadzieję, że Bayern chociaż w LM powalczy.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.