Jednostronne derby Turynu. Juventus zdemolował Torino

Autor: Kacper Chwedoruk | 23.09.2017 23:25 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

Juventus FC nie pozwala odskoczyć SSC Napoli i również kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. W sobotni wieczór ich ofiarą padło Torino, które poległo aż 0:4.

Mistrzowie Włoch od początku zaczęli dominację na boisku. Szybko ich przewaga została potwierdzona golem Paulo Dybali. Argentyńczyk popisał się mocnym uderzeniem z okolic szesnastego metra. Juventusowi było mało i kolejne groźne akcje przyniosły efekt w postaci drugiej żółtej kartki Baselliego, który w  24. minucie osłabił swój zespół.

Finalista Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu spokojnie kontrolował to, co dzieje się na boisku. Mając jednego zawodnika więcej, podopieczni Massimiliano Allegriego przed przerwą zakończyli emocje w derbach Turynu. Precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego na listę strzelców wpisał się Miralem Pjanić.

Po zmianie stron, Torino w żaden sposób nie potrafiło zmienić wydarzeń na boisku. Dominujący gospodarze strzelili kolejne dwa gole, jednak po przebiegu gry można stwierdzić, że gdyby nie szczęście przyjezdnych, to wynik byłby zdecydowanie wyższy.

Na uwagę zasługują świetne występy Dybali i Pjanicia. Argentyńczyk siał nieustanne zagrożenie pod bramką rywala, kończąc spotkanie z dwoma golami na koncie. W całym sezonie ma ich już dziesięć i zdecydowanie przewodzi w klasyfikacji strzelców (drugi Dżeko i Icardi mają po sześć trafień). Bośniak z kolei strzelił swojego premierowego gola w lidze, a także zanotował dwie asysty. 

Juventus, tak samo jak Napoli, po sześciu kolejkach ma komplet punktów. Zajmuje jednak drugą pozycję, za sprawą gorszego bilansu bramkowego.

Juventus FC – Torino FC 4:0 (2:0) Dybala 16', 90' + 1', Pjanić 40', Alex Sandro 57'

Czytaj więcej o: Juventus Turyn, Włochy, Massimiliano Allegri, FC Torino, Miralem Pjanić, Paulo Dybala, Alex Sandro, Serie A TIM

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze