Te zespoły nigdy nie zawodzą; „Los Blancos” sprostali wyzwaniu

Autor: Karol Brandt | 26.09.2017 22:37 | komentarzy: 11 | kategoria: Recenzja meczu |

W drugiej kolejce fazy grupowej Real Madryt zdołał wygrać mecz z Borussią Dortmund i to na obiekcie rywala. Ozdobą starcia był kapitalny gol Garetha Bale’a.

Dzisiejszego wieczoru czekała nas powtórka z rozrywki. BVB vs. Real Madryt. Historia rywalizacji między tymi drużynami jest niezwykle bogata. Przed rokiem dwukrotnie padł remis 2:2. Jeśli chodzi o nieobecności, to po stronie gospodarzy niezdolni do gry byli Erik Durm, Raphaël Guerreiro, Marco Reus, Marcel Schmelzer i Sebastian Rode. Dodatkowo, na czas nie zdążył wykurować się André Schürrle. Goście przybyli do Dortmundu bez leczących urazy Marcelo, Theo Hernándeza, Mateo Kovačicia, Jesúsa Vallejo i Karima Benzemy. To, co z pewnością cieszyło szkoleniowca „Królewskich”, to powrót do pełni sił Toniego Kroos. W tej konfrontacji brakowało zdecydowanego faworyta.

Rozjemcą starcia rozgrywanego na Signal Iduna Park był holenderski arbiter, Björn Kuipers. Początek w wykonaniu obu ekip był dość nerwowy. Jak zwykle atmosfera na obiekcie gospodarzy była bardzo gorąca.

W 10. minucie wyborną okazję do strzelenia gola zmarnował Dani Carvajal, który znalazł się w polu karnym z futbolówką u nogi, lecz uderzył zbyt słabo do tego, by Roman Bürki skapitulował. Kilka minut później Maximilian Philipp odebrał podanie w „szesnastce” gości, jednak gol nie padł, gdyż piłkę z linii bramkowej wybił Sergio Ramos. Należy dodać, że kapitan „Los Blancos” pomagał sobie ręką, czego nie dostrzegli sędziowie.

W 18. minucie Gareth Bale w fantastyczny sposób wykończył centrę Daniego Carvajala. Cóż za precyzyjny strzał. Golkiper BVB był bez szans!

Były zawodnik Tottenhamu tuż po strzeleniu gola na 1:0. 

Po upływie dwudziestu minut od strzelonej bramki dla Realu, słupek obił Pierre-Emerick Aubameyang. Jednak po chwili Gabończyk usłyszał gwizdek arbitra głównego, który dopatrzył się u niego pozycji spalonej. Już w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy, Sergio Ramos mógł zdobyć bramkę na 2:0, jednak źle przyłożył głowę do zagranej piłki z rzutu rożnego.

Początek dla Borussii, lecz po strzelonym golu przyjezdni urośli na duchu i zaczęli kontrolować przebieg boiskowych zmagań, dzięki czemu zeszli na przerwę przy jednobramkowym prowadzeniu. 

Po zmianie stron trenerzy nie zdecydowali się na zmiany. Już w 50. minucie prowadzenie dla „Królewskich” podwyższył Cristiano Ronaldo, który wykorzystał precyzyjne zagranie od Garetha Bale’a. 32-latek przyłożył odpowiednio nogę do piłki, a chwilę potem mógł cieszyć się z trafienia. Kilka minut później Gonzalo Castro wrzucił futbolówkę na środek pola karnego, gdzie był Pierre-Emerick Aubameyang, który wpakował „szmaciankę” do siatki. 

Od tego momentu gospodarze przejęli kontrolę nad meczem, praktycznie nie schodząc z połowy rywali. Jednak próbom zawodników BVB brakowało precyzji. W międzyczasie Peter Bosz dał szansę gry Julianowi Weiglowi oraz Mahoudowi Dahoudowi. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, swoją okazję miał Isco, lecz na posterunku był Roman Bürki.

W 79. minucie wynik spotkania ustalił Cristiano Ronaldo. Portugalczykowi asystował Luka Modrić, a były zawodnik Manchesteru United uderzył po krótkim rogu i tym samym, skompletował dublet.

Real Madryt zdobył Signal Iduna Park.

 

Borussia Dortmund – Real Madryt 1:3 (0:1) Aubameyang 54’ – Bale 18’, C. Ronaldo 50’, 79’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Real Madryt, Hiszpania, Niemcy, Borussia Dortmund, Cristiano Ronaldo, Gareth Bale, Pierre-Emerick Aubameyang, Borussia D. - Real Madryt 2017-09-26

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (11)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze