Poznańska lokomotywa rozjechała mistrza Polski

Mateusz Deluga | 01.10.2017 19:55 | komentarzy: 2 | kategoria: Recenzja meczu |

Pojedynki między Lechem Poznań, a Legią Warszawa zawsze wzbudzały wiele emocji wśród kibiców. Oba zespoły w obecnym sezonie Lotto Ekstraklasy zdecydowanie nie zachwycają. Podopieczni trenera Romeo Jozaka, potrzebują punktów, ponieważ sytuacja w obozie mistrza Polski staje się nerwowa.

Ostatni mecz między zespołami odbył się 17 maja. Wówczas lepszy okazał się Lech Poznań, wygrywając 2:0. 

Pierwsza bramka padła w 12. minucie. Robert Gumny przejął piłkę wybitą przez obrońcę Legii i dośrodkował ją wprost na głowę Macieja Gajosa, który wyprowadził „Kolejorza” na prowadzenie.  

W 37. minucie Darko Jevtić wykonał rzut rożny. Najwyżej w polu karnym „Wojskowych” wyskoczył Łukasz Trałka, który uderzeniem głową w prawy dolny róg pokonał Arkadiusza Malarza.  

Legia Warszawa w pierwszych 45. minutach nie potrafiła stworzyć zagrożenia pod bramką „Kolejorza”. „Legioniści” sprawiali wrażenie kompletnie zdezorientowanych oraz zagubionych.

W 65. minucie Lech Poznań zdobył trzecią bramką, której autorem został Maciej Makuszewski. „Kolejorz” wyprowadził kontratak, świetnie wykończony przez reprezentant Polski.

„Wojskowi” nadal nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze spisującą się obronę Lecha Poznań. Mistrz Polski ewidentnie uderzał głową w mur, a jedyny efekt jaki uzyskał, to ból.

Sześć minut przed końcem spotkania sędzia Szymon Marciniak odgwizdał rzut karny po faulu na piłkarzu Legii. Po użyciu VAR-u, arbiter zmienił decyzję i zrezygnował z podyktowania „jedenastki”.

Więcej bramek w tym spotkaniu już nie oglądaliśmy. Mistrz Polski odniósł sromotną, ale również zasłużoną porażkę 0:3.

 Lech Poznań – Legia Warszawa 3:0 (2:0) Gajos 12’, Trałka 37’, Makuszewski 65’ 

Czytaj więcej o: Polska, Lech Poznań, Legia Warszawa, Ekstraklasa

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze