N'Golo Kanté: Zamiast piłkarzem mogłem być księgowym

Autor: Michał Nowacki | 10.10.2017 22:19 | komentarzy: 1 | kategoria: News |

N'Golo Kanté sam przyznał, że niewiele brakowało i nie zostałby zawodowym piłkarzem. Francuz postawił na naukę, aby mieć alternatywę w życiu, gdyby nie powiodła mu się kariera w sporcie.

– Grałem w Boulogne w II zespole, który grał na poziomie 6. i 5. ligi, więc wiedziałem, że do prawdziwej kariery mi jeszcze daleko i jest to niepewna droga. Podjąłem studia, aby mieć nowe możliwości w życiu. Kiedy skończyłem 18 lat, uzyskałem maturę i postanowiłem ukończyć dwuletnia studia z księgowości. Dopiero wtedy zostałem włączony do pierwszego zespołu i zacząłem grać zawodowo w piłkę. Mam dokumenty, aby pracować jako księgowy, ale obecnie skupiam się tylko na futbolu – ujawnił Francuz.

Z Leicester wygrał mistrzostwo Anglii, w glorii chwały odszedł do Chelsea, z którą także triumfował w Premiership. 26-latek sięgał po dwa tytuły mistrza Anglii z dwoma innymi klubami w ciągu dwóch sezonów.

W meczu kadry narodowej Francji nabawił się urazu mięśniowego i jego występ w sobotę z Crystal Palace jest zagrożony. Sztab medyczny oraz Antonio Conte na pewno przyjrzą się sytuacji Francuza i podejmą decyzję przed samym meczem.

Czytaj więcej o: Chelsea FC, Anglia, Kontuzje , N’Golo Kante, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „Orły” mają co świętować; „The Blues” przegrali!

    Piłkarze Crystal Palace FC sprawili ogromną niespodziankę, pokonując na własnym stadionie londyńską Chelsea.

    czytaj więcej
  • Tottenham z trudem wygrywa; Wembley dalej męczarnią "Kogutów"

    Tottenham po przerwie na mecze międzynarodowe nie był w stanie wrócić w dobrym stylu do rozgrywek ligowych. Do przerwy "Koguty" remisowały bezbramkowo z Bournemouth, z którym mogłyby nawet przegrywać 0:1, ale czujny był Hugo Lloris.

    czytaj więcej
  • City gromi Stoke, dziewięć goli na Etihad Stadium

    Zaledwie 10 minut potrzebował Manchester City, aby rozprawić się gładko ze Stoke. W tym czasie "The Citizens" zdobyli trzy gole i do końca meczu kontrolowali przebieg spotkania.

    czytaj więcej
  • Strzelali ślepakami; bez bramek w hicie na Anfield

    Pojedynek dwóch najbardziej utytułowanych zespołów w Anglii, które w tym sezonie grają ciekawy, ofensywny futbol. Prawdziwym osłabieniem Liverpoolu była absencja Sadio Mane, który mógł jedynie podziwiać grę swoich kolegów z trybun. Senegalczyk nie mógł zagrać w spotkaniu z powodu kontuzji. Natomiast w zespole „Czerwonych Diabłów” zabrakło kontuzjowanych Paula Pogby oraz Marouane'a Fellainiego.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Liverpool FC vs. Manchester United

    Wybiła godzina zero. To ten dzień. Przyszła pora na derby Anglii, w których nie liczy się odległość w tabeli dzieląca oba zespoły, najważniejszy jest honor, poświęcenie oraz hektolitry potu zostawione na boisku. „The Reds” kontra „The Red Devils”. Początek spotkania o godzinie 13:30!

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze