Atletico zginęło od własnej broni. Żelazna defensywa dała pierwszy punkt Qarabağowi

Autor: Kacper Chwedoruk | 18.10.2017 19:53 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

Klub z Madrytu nie potrafi wygrać w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Tym razem podopieczni Diego Simeone nie znaleźli sposobu na pokonanie Qarabağu, czym skomplikowali sobie sytuację w grupie.

Spotkanie przebiegało tak, jak można było się tego spodziewać. Atletico od początku przejęło inicjatywę i jasne było, że dopiero gol ożywi to bardzo nudne widowisko. Przed przerwą przyjezdni bili głową w mur raz za razem, a jak już dochodzili do dogodnych sytuacji to genialnie bronił Sehić albo fatalnie pudłowali. 

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Bezradny klub z Madrytu nie potrafił znaleźć sposobu na defensywę gospodarzy, którzy od czasu do czasu wyprowadzili groźną kontrę. Jak już podopieczni Diego Simeone znaleźli sposób na pokonanie golkipera mistrza Azerbejdżanu, to zostali złapani na spalonym. 

Kwadrans przed ostatnim gwizdkiem arbitra Qarabağ sam sobie skomplikował życie. Ndlovu za próbę wymuszenia rzutu karnego otrzymał drugą żółtą kartkę, czym osłabił swój zespół. Dzielnie walczący o punkt gospodarze zdołali utrzymać bezbrakowy rezultat, tym samym zdobywając swój premierowy punkt w Lidze Mistrzów. 

Qarabağ FK – Atletico Madryt 0:0 


Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Atletico Madryt, Hiszpania, Azerbejdżan , Qarabağ FK, Qarabağ - Atl. Madryt 2017-10-18

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (4)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze