Żółtodziób w centrum zainteresowania; nużące zawody w Lizbonie!

Autor: Karol Brandt | 18.10.2017 22:40 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

W jednym z spotkań 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów Manchester United nie rozegrał wielkich zawodów, mimo tego José Mourinho może być zadowolony ze swoich podopiecznych. Ten pojedynek na długo zapamięta 18-letni golkiper Benfiki, Mile Svilar.

Dzisiejszego wieczoru Manchester United rywalizował na wyjeździe z „Orłami” z Lizbony. Gospodarze w dwóch poprzednich meczach nie zdołali wywalczyć choćby punktu. W związku z tym pojedynek z „Czerwonymi Diabłami” był dla nich niezwykle ważny. Natomiast przyjezdni bez większych kłopotów zgarnęli komplet punktów. José Mourinho w Anglii zostawił m.in. kontuzjowanych Paula Pogbę i Marouane’a Fellainiego. Przed pierwszym gwizdkiem arbitra większe szanse na zwycięstwo dawano tryumfatorom Ligi Europy.

Rozjemcą spotkania był niemiecki arbiter, Felix Zwayer. Niestety, w pierwszej połowie piłkarze obu ekip kompletnie zawiedli i nie oglądaliśmy emocjonujących zawodów, obfitujących w wiele okazji bramkowych.

Jedyną szansą na strzelenie gola w 36. minucie miał Nemanja Matić, lecz Serb nie zdołał zaskoczyć Milego Svilara. Warto dodać, że 18-letni golkiper na początku meczu doznał jakiejś kontuzji i wydawało się, że będzie musiał opuścić boisko, tak się jednak nie stało.

Po przerwie trenerzy obu ekip wstrzymali się z roszadami personalnymi. W kolejnych minutach obraz gry się nie zmieniał, a swoje niezadowolenie na ławce trenerskiej okazywał „Mou”.

Opiekun gospodarzy w 59. minucie postanowił dokonać roszady personalnej. Wówczas na boisku zameldował się Andrija Živković, który zastąpił Pizziego. Kilka minut później Mile Svilar popełnił fatalny błąd, wbiegając z piłką do bramki po centrze z rzutu wolnego Marcusa Rashforda.

W 76. minucie kontuzji doznał Marcus Rashford, a jego miejsce na boisku zajął Anthony Martial. Już cztery minuty później nowowprowadzony zawodnik mógł strzelić gola na 2:0, lecz Mile Svilar zatrzymał jego uderzenie, parując piłkę na rzut rożny.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry, drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Luisão. Chwilę potem sędzia zakończył te zawody.

 

SL Benfica – Manchester United 0:1 (0:0) Rashford 65’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Manchester United, Anglia, Portugalia, Benfica Lizbona, Luisao, Marcus Rashford, Benfica - Man. Utd 2017-10-18, Mile Svilar

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.