Wypijmy za błędy, za błędy United; „Teriery” sensacyjnie pokonały „Czerwone Diabły”

Mateusz Deluga | 21.10.2017 17:55 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Jak na razie dziewiąta kolejka Premier League stoi pod znakiem niesamowitych emocji oraz pięknych bramek. Nie inaczej było w spotkaniu Huddersfield Town FC z Manchesterem United. Oba zespoły w dzisiejszym pojedynku zaprezentowały niezwykłą wolę walki.

W poprzedniej kolejce „Czerwone Diabły” zremisowały 0:0 na Anfield z Liverpoolem. Mecz dwóch zwaśnionych ze sobą drużyn nie zachwycił kibiców, którzy po piłkarzach Manchesteru United spodziewali się czegoś więcej.

Pierwsze minuty spotkania zdecydowanie należały do gości, którzy stale wywierali pressing na zawodnikach Huddersfield Town FC. Na nieszczęście dla „The Red Devils” urazu nabawił się Phil Jones. W 23. minucie za kontuzjowanego obrońcę pojawił się Victor Lindelof.  

W 28. minucie niespodziewanie na prowadzenie wyszli gospodarze. Futbolówkę w środku pola stracił Juan Mata. Mooy przejął piłkę, którą następnie podał do Toma Ince'a, a ten przebiegł kilka metrów, po czym uderzył wprost w bramkarza. Na szczęście dla beniaminka piłkę w siatce umieścił Aaron Mooy.

Pięć minut później „Terierzy” prowadzili już 2:0. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Lindelof zagrał za lekko piłkę głową do Davida De Gei. Błąd obrońcy wykorzystał Laurent Depoitre, który podwyższył prowadzenie.

Pierwsza połowa zakończyła się niespodziewanym prowadzeniem Huddersfield Town FC. „Czerwone Diabły” z pewnością miały o czym rozmawiać w szatni, po słabej pierwszej połowie.

Po przewie Jose Mourinho zdecydował się wprowadzić zmiany. Na boisku pojawili się Marcus Rashford oraz Henrich Mchitarjan, a boisko opuścili Juan Mata i Anthony Matrial.

Sytuacja po przerwie nie uległa zmianie. „Czerwone Diabły” nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze spisującą się obronę gospodarzy.

W 77. minucie Lukaku znalazł się na prawym skrzydle, skąd posłał dośrodkowanie wprost na głowę Marcusa Rashforda, który zdobył kontaktową bramkę dla Manchesteru United.

Więcej bramek w tym spotkaniu nie padło. Gospodarze zasłużenie wygrali z Manchesterem United 2:1. 


Huddersfield Town FC – Manchester United  2:1 (2:0) Mooy 28’, Depoitre 33’ – Rashford 77'

Czytaj więcej o: Manchester United, Anglia, Jose Mourinho, Trenerzy, Marcus Rashford, Premier League, Huddersfield Town FC

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Wygasające kontrakty nic nie znaczą; Alexis i Özil królują w północnym Londynie!

    181. derby północnego Londynu na swoją korzyść rozstrzygnęli „Kanonierzy”, którymi dowodziły byłe gwiazdy La Ligi.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Atlético Madryt vs. Real Madryt

    280. „El Derbi Madrileño” to bez wątpienia gratka dla wszystkich kibiców najpopularniejszego sportu na świecie. W ubiegłym sezonie podopieczni Zinédine’a Zidane’a dali pstryczka w nos piłkarzom Diego Pablo Simeone, eliminując ich w półfinale Ligi Mistrzów. Czy gospodarze tego starcia odegrają się na swoim przeciwniku, a może to „Los Blancos” po raz kolejny udowodnią swoją wyższość nad rywalem?

    czytaj więcej
  • Ibrahimović i Pogba w składzie na mecz z Newcastle

    Zlatan Ibrahimović i Paul Pogba zostali włączeni przez José Mourinho do kadry meczowej na pojedynek z Newcastle United. Napastnik nie grał od ponad pół roku, kiedy to w końcówce poprzedniego sezonu nabawił się skomplikowanego urazu kolana.

    czytaj więcej
  • Torres po raz kolejny podejmie współpracę z Benítezem?

    Ostatnio w hiszpańskich mediach pojawiły się doniesienia, że Fernando Torres zdecyduje się wrócić do Anglii. O jego podpis chciało walczyć Newcastle i Southampton. Trener "Srok", Rafael Benítez ujawnił, że postara się w styczniu ściągnąć "El Niño".

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Arsenal FC vs. Tottenham Hotspur

    Szlagierem 12. kolejki Premiership będą niewątpliwie derby północnego Londynu, w których na Emirates Stadium Arsenal podejmie Tottenham. Wyżej w tabeli są goście i to „Koguty” prowadzone przez Mauricio Pochettino są faworytami rywalizacji. Jednak ekipa Arsène'a Wengera na pewno nie odda łatwo zwycięstwa.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze