Kolarov jest na wagę złota. Kolejny gol Serba!

Autor: Karol Brandt | 22.10.2017 16:53 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Były zawodnik m.in. SS Lazio zdobył zwycięską bramkę w starciu z „Bykami”.

W niedzielę o godzinie 15:00 rozpoczął się mecz, w którym Torino FC podejmowało AS Romę. Gospodarze w ubiegłym tygodniu zremisowali z FC Crotone 2:2. Natomiast goście najpierw przegrali z SSC Napoli 0:1, a w Lidze Mistrzów zremisowali arcyważne spotkanie z Chelsea FC (3:3). W tym pojedynku po stronie turyńczyków udziału wziąć nie mogli kontuzjowani Lyanco, Joel Obi oraz Andrea Belotti. Szczególnie widoczny mógł być brak tego ostatniego, który uznawany jest za największą gwiazdę „Byków”. Rzymianie przybyli na obiekt rywali osłabieni brakiem leczących urazy Emersona i Kostasa Manolasa. Przed pierwszym gwizdkiem arbitra, Antonio Damato, większe szanse na zdobycie trzech punktów dawano „Wilkom”.

Od pierwszych minut przyjezdni spotkali się z dużym oporem, jeśli chodzi o swobodę rozgrywania akcji ofensywnych. Rywale doskonale się ustawiali i nie pozwalali na uruchomienie skrzydeł, które są jednym z największych atutów ekipy ze Stadio Olimpicio.

„Byki” nie zostawiały rywalom zbyt wiele miejsca na boisku. 

W 44. minucie AS Roma wykonywała rzut rożny, a piłka po centrze Aleksandara Kolarova trafiła pod nogi Kevina Strootmana. Holenderski pomocnik nie potrafił jednak skierował futbolówki do bramki rywali. Należy usprawiedliwić reprezentanta „Oranje”, który został zmylony przez golkipera „Byków”, Salvatorego Sirigu.

Pierwsza połowa nie stała na wysokim poziomie. Podczas 45 minut gry brakowało sytuacji bramkowych, lecz mieliśmy nadzieję na to, że po przerwie oba zespoły znajdą drogę do bramki rywala. 

Po zmianie stron Torino i Roma wróciły na boisko w takich samych „jedenastkach”, w jakich zaczynały ten mecz. W premierowym kwadransie drugiej połowy obraz gry się nie zmienił, a w międzyczasie groźny strzał sprzed pola karnego oddał Adem Ljajić, lecz piłka przeleciała obok lewego słupka. 

Widząc niemoc swoich podopiecznych, Eusebio Di Francescow 63. minucie wprowadził na boisko Cengiza Ündera. Turek zmienił Lorenzo Pellegriniego. Kilka minut później goście wywalczyli rzut wolny, a do piłki podszedł Aleksandar Kolarov i trafił do siatki rywali. Cóż za łatwość w zdobyciu gola!

W końcowych minutach pojedynku nieco mocniej przycisnęli gospodarze, lecz rzymianie wyszli z opresji bez szwanku. Dzięki czemu zgarnęli trzy „oczka”.

 

Torino FC – AS Roma 0:1 (0:0) Kolarov 69’

Czytaj więcej o: AS Roma, Aleksandar Kolarov, FC Torino, Serie A TIM, Włochy

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Zapowiedź grupy H: Valencia vs Juventus, Young Boys vs United

    Dziś inauguracja rozgrywek w grupie H – na Mestalla zjawi się Juventus, a Young Boys podejmie „Czerwone Diabły”. Czy Cristiano Ronaldo postraszy dziś „Nietoperze”?

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy G: Pilzno vs CSKA, Real vs Roma

    Spotkania w grupie G zapowiadają się naprawdę interesująco. Mistrz Czech podejmie „Armiejców” z Moskwy. Natomiast w Madrycie Real zagra z „Wilkami”, którzy ponownie chcą zamieszać w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Stępiński zabiera punkty „Giallorossim”!

    Piłkarze AS Romy mimo prowadzenia już 2:0 nie zdołali pokonać drużyny z Werony. Jeśli tak samo zagrają w Madrycie, mogą wrócić do Rzymu z bagażem kilku bramek.

    czytaj więcej
  • Słaba, choć zwycięska potyczka Napoli

    „Fiołki” gościły dziś na Stadio San Paolo, gdzie Napoli chciało odkupić swoje winy za przegrane spotkanie z Sampdorią. Podopiecznym Carlo Ancelottiego udało się co prawda wygrać z Fiorentiną, ale ponownie nie zachwycili kibiców.

    czytaj więcej
  • Zaskakujące zwycięstwo Parmy nad Interem

    Na Giuseppe Meazza zmierzyły się ze sobą „jedenastki” Interu oraz Parmy. Słaba postawa gospodarzy zaowocowała utratą cennych trzech „oczka”. Pięknym strzałem z dystansu popisał Federico Dimarco, który uszczęśliwił kibiców „Gialloblu”.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

  • Neral Triumfator
    Męczarnie Romy... Jeszcze parę kolejek i Juve wróci na 1 miejsce...

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.