EFL Cup: Chelsea gra dalej. Everton postawił się na Stamford Bridge

Autor: Kacper Chwedoruk | 25.10.2017 22:40 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Chociaż Everton cieniuje w Premier League, to w krajowych pucharach nie wygląda to aż tak tragicznie. Mimo, iż końcowy wynik był ponownie niekorzystny, to Chelsea miała wielkie problemy, aby pokonać klub z Merseyside.

Grająca bez swoich największych gwiazd Chelsea, spotkanie rozpoczęła obiecująco. Duża liczba ataków, długo rozgrywane akcje opłaciły się, jednak nie przyszło to londyńskiemu klubowi z dużą łatwością. Podopieczni Antonio Conte wykorzystali rzut rożny, który został rozegrany krótko pomiędzy Willianem a Musondą. Drugi z nich dośrodkował, a Rüdiger skierował piłkę do siatki w bardzo ciężkiej sytuacji. 

Po objęciu prowadzenia mistrz Anglii ponownie dążył do pokonania Pickforda. Przed przerwą ofensywne próby nie przyniosły efektu, a najbliższy tego był Zappacosta. W drugiej połowie, to Everton niespodziewanie był dużo lepszą ekipą. 

Wiele doskonałych okazji do wyrównania nie zostało wykorzystanych. Bohaterem Stamford Bridge był Willy Caballero, który raz za razem popisywał się doskonałą interwencją. A, jak już futbolówka minęła argentyńskiego golkipera, to strzał Lookmana wylądował na poprzeczce. Dzielnie grający goście do ostatniego gwizdka starali się doprowadzić do dogrywki, jednak nie byli w stanie przebić się przez niebieski mur stworzony z zawodników Chelsea. 

W doliczonym czasie gry gospodarze zamknęli to spotkanie. Everton ponownie dał się zaskoczyć z rzutu rożnego, a chwilę po straconym golu przyjezdni odpowiedzieli, zdobywając honorową bramkę. 


Chelsea FC – Everton FC 2:1 (1:0) Rüdiger 26', Willian 90+2' – Calvert-Lewin 90+4'

Czytaj więcej o: Chelsea FC, Anglia, Willian, Everton, Antonio Rudiger, EFL CUP

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze