Spudłowany rzut karny nie zaważył na losach rywalizacji na Anfield

Autor: Karol Brandt | 28.10.2017 17:55 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

W 10. kolejce Premier League Liverpool FC pojedynkował się z West Bromem i choć do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy, to ostatecznie zwycięstwo uzyskali „The Reds”.

Dzisiaj „The Reds” podejmowali na własnym stadionie beniaminka z Huddersfield. Kibice Liverpoolu z pewnością spodziewali się łatwego zwycięstwa swoich ulubieńców, jednak po pierwszej połowie na boisku utrzymywał się wynik bezbramkowy.

Mogło się to zmienić w 42. minucie, gdy rzut karny otrzymali gospodarze, lecz Mohamed Salah nie zdołał pokonać bramkarza rywali, a Jordan Henderson przy próbie dobitki trafił w słupek. Kilka minut wcześniej trener gości został zmuszony do przeprowadzenia zmiany w swoim zespole. Wówczas Rajiva van La Parrę zastąpił Elias Kachunga.

Już w 50. minucie Liverpool FC strzelił gola. W tej sytuacji bramkarza gości przelobował Daniel Sturridge. Nim na zegarze wybiła 60 minuta, do siatki przyjezdnych trafił Roberto Firmino. Brazylijczyk oddał strzał głową, a futbolówka po koźle wpadła do siatki.

Na kwadrans przed końcem spotkania prowadzenie dla „The Reds” podwyższył Georginio Wijnaldum, po strzale którego piłka odbiła się od prawego słupka. Bramkarz był bez szans!

 

Liverpool FC – Huddersfield Town FC 3:0 (0:0) Sturridge 50’, Firmino 58’, Wijnaldum 75’

Czytaj więcej o: Liverpool FC, Anglia, Daniel Sturridge, Georginio Wijnaldum, Roberto Firmino, Premier League, Huddersfield Town FC

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze