Real nie sprostał Gironie!

Autor: Karol Brandt | 29.10.2017 18:05 | komentarzy: 4 | kategoria: Recenzja meczu |

„Los Blancos” wyruszyli na mecz z beniaminkiem La Ligi pełni optymizmu, lecz ostatecznie nie zdobyli choćby punktu.

W niedzielne popołudnie Real Madryt rywalizował na wyjeździe z Gironą. W tym spotkaniu udziału wziąć nie mogli następujący piłkarze ekipy miejscowej: Pedro Alcalá, Eloi Amagat i Farid Boulaya. Wszyscy wymienieni byli kontuzjowani. Natomiast madrytczycy przybyli do Girony bez niezdolnych do gry Keylora Navasa, Luci Zidane’a, Daniego Carvajala, Mateo Kovačicia oraz Garetha Bale’a. Faworytem tego pojedynku byli „Los Blancos”.

Rolę rozjemcy konfrontacji pełnił Alejandro José Hernández Hernández. Już w 11. minucie zrobiło się groźnie pod bramką Realu Madryt, gdy w słupek trafił Pablo Maffeo. Następnie goście wyprowadzili kontratak, po którym strzał z dystansu oddał Cristiano Ronaldo, a piłkę do boku zbił Bono. Na nieszczęście dla golkipera Girony w tym miejscu znalazł się Isco, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Autor gola na 1:0. 

W 35. minucie gospodarze mieli kolejną okazję do strzelenie gola. Tym razem w słupek trafił Portu. Dodajmy, że futbolówka została uderzona głową i gdyby nie słupek, Kiko Casilla mógłby jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Do końca pierwszej połowy rezultat już się nie zmienił i oba zespoły zeszły do szatni przy jednobramkowym prowadzeniu „Królewskich”.

Po zmianie stron Zizou wprowadził na plac gry Nacho Fernándeza, który zmienił Raphaëla Varane’a. W 54. minucie piłka dość przypadkowo trafiła pod nogi Christiana Stuaniego, który zwiódł nowowprowadzonego Nacho Fernándeza i bez trudu pokonał Kiko Casillę. 1:1!

Nim goście otrząsnęli się po stracie pierwszego gola, otrzymali kolejny cios. W tej sytuacji strzał na bramkę rywali oddał Pablo Maffeo, a piłkę piętą do siatki skierował Portu. To trzeba przyznać, gol stadiony świata! Jednak jak pokazały powtórki, napastnik Girony przebywał na pozycji spalonej. 

Już kilka minut później trener Realu Madryt zareagował na wynik i posłał w bój Marco Asensio i Lucasa Vázqueza. W 68. minucie autor gola na 1:1 mógł trafić do siatki rywali po raz drugi, lecz w dogodnej okazji uderzył tylko obok lewego słupka. 

„Królewscy” uporczywie atakowali pole karne rywali, lecz próby zawodników madryckiego zespołu nie zagrażały bramce Girony.

Summa summarum pomimo doliczonego czasu gry Real Madryt nie strzelił wyrównującej bramki, a sensacja stała się faktem.

 

Girona FC – Real Madryt 2:1 (0:1) Stuani 54’, Portu 58’ – Isco 12’

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Isco, La Liga, Girona FC

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Transferowe podsumowanie dnia #8

    Za nami kolejny dzień transferowego szaleństwa. Bezsprzecznie największym wydarzeniem była prezentacja Cristiano Ronaldo w barwach „Starej Damy”.

    czytaj więcej
  • Transferowe podsumowanie dnia #7

    Za nami kolejny dzień transferowego szaleństwa. Tym razem otrzymaliśmy spory zakup West Hamu, wypowiedzi na temat swojej przyszłości gwiazd Chelsea oraz kolejne informacje związane z transferem Cristiano Ronaldo.

    czytaj więcej
  • Transferowe podsumowanie dnia #6

    Za nami kolejny dzień transferowego szaleństwa. Tym razem otrzymaliśmy nazwisko nowego trenera „The Blues”, kolejne doniesienia na temat Cristiano Ronaldo oraz oficjalne stanowisko Realu Madryt w sprawie informacji o zainteresowaniu Neymarem przez hiszpański klub.

    czytaj więcej
  • Transferowe podsumowanie dnia #5

    Za nami kolejny dzień transferowego szaleństwa. Tym razem był on szczególny dla kibiców Chelsea FC.

    czytaj więcej
  • Transferowe podsumowanie dnia #4

    Dzisiejszy artykuł po raz kolejny zaczniemy od wątku Cristiano Ronaldo. Tym razem nie będzie on dotyczył jego pożegnania z Realem Madryt, lecz przyszłości w Juventusie.

    czytaj więcej

Komentarze (4)

  • Neral Triumfator
    Real w tym sezonie jest memem.
  • PolishBarcaFan Triumfator
    Chodzą słuchy że trener Girony jest niezadowolony z postawy i wyniku jaki osiągnął jego zespół w starciu z Realem Madryt, ponieważ oczekiwał wygranej do zera, a stracili jedną bramkę. Prawdopodobnie piłkarzom nie zostanie przyznana premia.
  • JuveT Triumfator
    Real, jak Juve :) Uśpione giganty z forma rusza po nowym roku.
  • FCBandOL Półfinalista
    8 punktów przewagi w LL... I mam mieszane uczucia.

    Z jednej strony w Hiszpanii taka różnica często oznaczała koniec walki o tytuł.
    Pamiętam jak w 2013 roku w październiku było podobnie i pojawiła się nawet statystyka sugerująca że w LL nikt jeszcze takiej straty nie odrobił.
    Jednakże jak patrzę na terminarz i grę Barcelony to jakoś tak... No nie napawa mnie optymizmem - ze względu na styl oczywiście, do wyników przyczepić się nie mogę.

    No cóż - może Real będzie tak miły i pogubi jeszcze trochę punktów żebym już myśleć o tym nie musiał :p

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.