„Wilki” rozszarpały piłkarzy Chelsea; dublet El Shaarawy’ego!

Autor: Karol Brandt | 31.10.2017 22:35 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

AS Roma nie dała dziś szans rywalom, choć w pierwszej połowie nie była stroną przeważającą.

We wtorek 31 października powracała Liga Mistrzów. Jednym z hitów 4. kolejki fazy grupowej było starcie Romy z Chelsea. Przed dwoma tygodniami obie ekipy podzieliły się punktami, gdy padł remis 3:3. W tym pojedynku udziału wziąć nie mogło kilku piłkarzy ekipy miejscowej. W tym gronie znalazł się m.in. Grégoire Defrel. Do Rzymu z zespołem gości nie wyruszył Victor Moses, który zmagał się z kontuzją. Magii tym zawodom nadawał fakt, że w tym meczu brakowało zdecydowanego faworyta.

Oba zespoły na murawę Stadio Olimpicio wyprowadził szwedzki arbiter, Jonas Eriksson. Już w 40. sekundzie prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Stephan El Shaarawy, który oddał kapitalny strzał sprzed linii wyznaczającej obręb pola karnego. Golkiper był bez szans. Coś nieprawdopodobnego!

Kilka minut później do wyrównania doprowadzić mógł Eden Hazard, lecz jego płaski strzał bez trudu zatrzymał Alisson. W 20. minucie Belg zaprezentował swoje umiejętności techniczne, mijając kilku rywali. Jednak i tym razem Alisson nie dał się zaskoczyć.

W 24. minucie fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Aleksandar Kolarov, czego nie wykorzystał Álvaro Morata, przenosząc futbolówkę nad poprzeczką. W 35. minucie swoją okazję mieli gospodarze, gdy strzał z okolic pola karnego oddał Stephan El Shaarawy. Wówczas na posterunku był Thibaut Courtois, który sparował „szmaciankę” na rzut rożny.

Chwilę potem gola na 2:0 strzelił Sephan El Shaarawy. Reprezentant Włoch szpicem buta uderzył piłkę w taki sposób, że bramkarz nie był w stanie zareagować na czas. Dodajmy, że 25-latek w tej sytuacji wykorzystał niefrasobliwość bloku defensywnego „The Blues”. Tuż przed końcem pierwszej połowy fantastyczny strzał z narożnika pola karnego oddał Marcos Alonso, lecz Alisson popisał się genialną interwencją, a piłka wylądowała poza linią końcową.

W pierwszej połowie to goście dłużej utrzymywali się przy futbolówce. W tym aspekcie przewodził Eden Hazard, który także oddał kilka groźnych strzałów. Jednak podczas trzech pierwszych kwadransów gry na boisku królował Stephan El Shaarawy - autor dwóch goli dla Romy. 

Po zmianie stron oba zespoły wróciły na boisko w niezmienionych składach. Jednak w 56. minucie Antonio Conte zdjął z boiska Gary’ego Cahilla i wprowadził w jego miejsce Williana. Ten zabieg miał sprawić, że Chelsea FC będzie grała jeszcze bardziej ofensywnie. Jak się okazało kilka minut później, nie był to słuszny wybór włoskiego trenera.

W 63. minucie błąd popełnił Cesc Fàbregas, co skrzętnie wykorzystał Aleksandar Kolarov, które oddał piłkę Diego Perottiemu. Hiszpański skrzydłowy popędził w kierunku środka boiska i stamtąd oddał mocny strzał, po którym futbolówka wpadła do siatki londyńskiej Chelsea. Dodajmy, że piłka po drodze odbiła się jeszcze od słupka, co utrudniło zadanie Thibautowi Courtoisowi.

Autor gola na 3:0. 

W 79. minucie bramkarz „The Blues” genialnie interweniował, broniąc strzał głową oddany przez Kostasta Manolasa. Ostatecznie, pomimo kilku okazji strzeleckich AS Roma nie zdobyła więcej bramek.

 

AS Roma – Chelsea FC 3:0 (2:0) El Shaarawy 1’, 36’, Perotti 63’ 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Chelsea FC, Anglia, Włochy, AS Roma, Stephan El Shaarawy, Diego Perotti, Roma - Chelsea 2017-10-31

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze