GOLazo Higuaín uratował honor „Starej Damy”

Mateusz Deluga | 31.10.2017 22:39 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

Spotkanie Sportingu ze „Starą Damą” zapowiadało się doprawdy obiecująco. W poprzedniej kolejce „Bianconeri” w ostatnich minutach podstawowego czasu gry zdołali wyszarpać zwycięstwo. W spotkaniu rewanżowym w Lizbonie, Sporting starał się uprzykrzyć życie piłkarzom Massimiliano Allegriego. I w rezultacie osiągnął swój cel.

Początek spotkania stał pod znakiem ataków ze strony gospodarzy. „Lwy” próbowały znaleźć sposób na oszukanie obrony „Starej Damy”. Niestety, ani Gelson Martins, ani Rodrigo Battaglia, nie byli w stanie zdobyć bramki.

Pierwszą bramkę zobaczyliśmy w 20. minucie, kiedy Gelson Martins bez ostrzeżenia uderzył na bramkę Buffona. Włoch sparował piłkę w głąb pola karnego, gdzie stał Bruno César, który umieścił futbolówkę w siatce.

Od momentu straty bramki przez Juventus FC, „Stara Dama” podkręciła tempo gry, ale nienaganna obrona Sportingu radziła sobie z atakami „Bianconerich”.

Koniec pierwszej części spotkania nie przyniósł nam kolejnych bramek. Pozostało czekać na drugą połowę.

Pięć minut od wznowienie gry, obraz gry nie zmienił się. Miralem Pjanić zagrał piłkę w pole kare Sportningu, jednak obrona „Lwów” doskonale poradziła sobie z tym dośrodkowaniem.

W drugiej połowie Bruno Fernandes przejął na siebie ciężar gry. Pomocnik w 61. minucie odebrał piłkę obrońcy „Starej Damy” i oddał strzał w kierunku bramki. Minutę później groźnie dośrodkował futbolówkę wprost do Basa Dosta, ale napastnik posłał piłkę daleko od bramki.

W 78. minucie wyrównującego gola zdobył Juventus. Juan Cuadrado posłał prostopadłą piłkę do Gonzalo Higuaína, który podciął futbolówkę nad interweniującym Ruim Patricio.  

Więcej bramek w tym spotkaniu nie padło. „Stara Dama” ponownie zdobyła gola w końcowych fragmentach. Tym razem obie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów.

 

Sporting CP – Juventus FC 1:1 (1:0) César 20’ – Higuaín 78’

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Juventus Turyn, Włochy, Portugalia, Sporting Lizbona, Gonzalo Higuain, Sporting - Juventus 2017-10-31

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Liga Mistrzów: Raport ligowy #5

    Przed następną kolejką fazy grupowej Ligi Mistrzów, warto sprawdzić co słychać u drużyn, które nie są zaliczane do grona faworytów tych rozgrywek.

    czytaj więcej
  • Kane: Moim celem jest spędzenie całej kariery w Tottenhamie

    Napastnik Tottenhamu, Harry Kane znalazł się na radarze Realu Madryt, który przed przerwą międzynarodową ograł w bezpośrednim meczu w Lidze Mistrzów 3:1. Anglik zapewnił, że nigdy nie mówił o chęci odejścia i zamierza z "Kogutami" przeżyć całą swoją karierę.

    czytaj więcej

Komentarze (3)

  • Neral Triumfator
    Punkt to zdecydowanie to za mało... Juve powinno spokojnie wygrać różnicą dwoma bramkami. Ciekawe kiedy powrócą do swojej formy.
  • JuveT Triumfator
    Tak, jak zawsze po nowym roku będą grać swoje. Zawsze gramy tak średnio w fazie grupowej po wyjściu z grupy Juve gra zupełnie inną piłkę.
  • JuveT Triumfator
    No cóż... mam jedno słowo na języku co do gry Juve, a mianowicie DRAMAT. W pierwszej połowie zagrali tak źle, że jedna bramka straty to cud. W drugiej części zaczęliśmy grać swoje i zaowocowało to bramką. Niestety po strzelonej znowu dno i kupa mułu. Nie martwię się o awans, bo raczej i tak wyjdziemy z grupy. Juventus zawsze gra tak słabo w grupie, gdzie po wyjściu grają to co mają grać.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.