Simeone: Brakowało nam skuteczności

Autor: Michał Nowacki | 01.11.2017 11:00 | komentarzy: 1 | kategoria: News |

Zespół Atlético Madryt zremisował u siebie z Qarabağiem 1:1 i wiele wskazuje, że podopieczni Diego Simeone pożegnają się z Ligą Mistrzów już na etapie fazy grupowej. Był to drugi z rzędu remis drużyny w grupie C, która zmierzyć się musi jeszcze z Romą i Chelsea.

– Nie zaczęliśmy źle spotkania, mogliśmy zrobić więcej szkód rywalowi, ale brakowało nam precyzji. Byliśmy niespokojni i zdenerwowani, wynik nie jest tym, czego chcieliśmy i wiemy, że teraz mamy problemy ze zdobywaniem punktów i goli. Może w innych latach wygralibyśmy takie mecze. Kiedy wygrywasz ludzie mówią o twojej sile i odwadze, kiedy nie ma tego, ludzie mają inną opinię o twojej grze – stwierdził Diego Simeone.

Atlético Madryt musi teraz wygrać z Romą i Chelsea, aby liczyć na awans do fazy pucharowej. W przeciwnym razie może znaleźć się w Lidze Europy, co byłoby wielką hańbą dla tego zespołu. Tym bardziej biorąc pod uwagę styl gry i brak możliwości nawiązania równorzędnej walki z włoskim i angielskim zespołem.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Atletico Madryt, Hiszpania, Trenerzy, Diego Simeone, Azerbejdżan , Qarabağ FK, Atl. Madryt - Qarabağ 2017-10-31

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • „The Citizens” zagrali ekonomicznie, ale skutecznie

    W spotkaniu rozgrywanym pomiędzy Manchesterem City, a Feyenoordem faworyt mógł być tylko jeden. „Obywatele” zrobili swoje i zgarnęli kolejne trzy „oczka”.

    czytaj więcej
  • Napoli wygrywa u siebie, gol Zielińskiego

    Napoli grało u siebie z Szachtarem Donieck, o ile do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, o tyle w drugiej połowie worek z bramkami posypał się tylko dla jednej drużyny. Swoją bramkę zdobył także Piotr Zieliński.

    czytaj więcej
  • Tottenham zwycięski, przełamanie Aubameyanga

    Na Signal Iduna Park Borussia Dortmund podejmowała lidera grupy, Tottenham. W tym spotkaniu gospodarze grali o "być albo nie być", w piękny sposób swoją niemoc strzelecką przełamał odsunięty ostatnio od składu, Pierre-Emerick Aubameyang. Pomimo tego to "Koguty" wrócą do domu w znacznie lepszych nastrojach.

    czytaj więcej
  • Niesamowity come back Sevilli. Liverpool stracił trzy bramki przewagi

    Każdy ma swój Milan. W pamiętnym finale Ligi Mistrzów, kiedy to Liverpool przegrywał 0:3 do przerwy, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte. Tak samo było we wtorkowym spotkaniu z Sevillą, jednak tym razem to "The Reds" roztrwonili pewne prowadzenie.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze