Manchester City gonił Napoli, aż w końcu przegonił. Genialne zawody w Neapolu!

Autor: Kacper Chwedoruk | 01.11.2017 22:45 | komentarzy: 2 | kategoria: Recenzja meczu |

SSC Napoli utrudniło sobie sytuację w grupie F, przegrywając na własnym boisku z Manchesterem City. Podopieczni Pepa Guardioli zapewnili sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek.

Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli podopieczni Maurizio Sarriego. Gospodarze od pierwszego gwizdka arbitra zaatakowali rywala, co przyniosło spodziewany efekt. Lorenzo Insigne wyprowadził swój zespół na prowadzenie, ale to tylko rozdrażniło przyjezdnych. 

Pierwszy sygnał do ataku dał Nicolas Otamendi, który strzałem głową doprowadził do wyrównania. Przed przerwą Manchester City mógł objąć prowadzenie, jednak najpierw fatalnie przestrzelił Aguero, a Stonesa zatrzymała poprzeczka. 

Druga połowa również należała do lidera Premier League. Piłkarze z Etihad Stadium byli zdecydowanie bardziej skuteczni, co ostatecznie znalazło odzwierciedlenie w wyniku. Na listę strzelców wpisał się drugi ze stoperów, czyli Stones. 

Napoli za wszelką cenę dożyło do gola, aby szanse na awans z grupy nie były aż tak utrudnione. To się udało za sprawą Jorginho. Pomocnik strzałem z rzutu karnego przywrócił nadzieje gospodarzom w zwycięstwo. Szybko jednak te nadzieje rozwiał Aguero. Argentyńczyk drugiej dogodnej sytuacji nie zwykł marnować, dając kolejne prowadzenie w meczu. 

W doliczonym czasie gry, klub z Manchesteru wyprowadził zabójczą kontrę i ostatecznie zamknął losy tego pojedynku. "Obywatele" zapewnili sobie awans do dalszej fazy Ligi Mistrzów po czwartej kolejce, jednak w tabeli grupy F przegonić może ich jeszcze Szachtar Donieck. 

 

SSC Napoli – Manchester City 2:4 (1:1) Insigne 21', Jorginho 62' (k.) – Otamendi 34'. Stones 48', Aguero 69', Sterling 9'+2

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Anglia, Włochy, Manchester City, SSC Napoli, Napoli - Man. City 2017-11-01

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze