Najpierw wszystko marnował, później został bohaterem. Werner poprowadził RB Leipzig do zwycięstwa

Autor: Kacper Chwedoruk | 04.11.2017 16:55 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

RB Leipzig, przynajmniej do zakończenia spotkania Borussii z Bayernem, wskoczył na pozycję wicelidera tabeli. Tym razem „Byki” pokonały na własnym boisku rewelację rozgrywek 2:1. Bohaterem został Timo Werner, który w pierwszej połowie prezentował się fatalnie.

W pierwszej części spotkania lepiej prezentowali się gospodarze. Uczestniczący w Lidze Mistrzów klub z Lipska swoją przewagę powinien udokumentować minimum dwoma trafieniami, jednak w obu przypadkach katastrofalnie zachował się Timo Werner.

Niemiecki snajper najpierw nie był w stanie dobić piłki niemal do pustej bramki po uderzeniu Sabitzera, a chwilę później zabrał gola Austriakowi. Napastnik był na spalonym i gdyby nie dotknął futbolówki, ta wpadłaby do siatki, dając prowadzenie gospodarzom. 

Po przerwie niewykorzystane sytuacje się zemściły i to goście niespodziewanie objęli prowadzenie. Ładną asystą popisał się Bebou, który wypatrzył niepilnowanego Jonathasa. Dziewiątka Hannoveru pewnie zamieniła stuprocentową okazję na gola, jednak to tylko rozdrażniło „Byki”. 

Przebudził się Werner, robiąc w końcu coś pożytecznego dla zespołu. Niemiec idealnym podaniem obsłużył Poulsena, który nie popełnił jego błędu z pierwszej części i bez kłopotu umieścił piłkę niemalże w pustej bramce. 

Gospodarze poszli za ciosem i kwadrans później dopięli swego. Tym razem Werner sam wpisał się na listę strzelców, zapewniając ważne trzy punkty swojej drużynie. 

 

RB Leipzig – Hannover 96 2:1 (0:0) Poulsen 70', Werner 85' – Jonathas 56'

Czytaj więcej o: Hannover, RB Leipzig, Bundesliga, Timo Werner

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze