Son „Kogutów” podciął skrzydła „Orłom”; kurnika pilnował Gazzaniga

Autor: Karol Brandt | 05.11.2017 14:52 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

W 11. kolejce Premiership podopieczni Maurico Pochettino do 64. minuty remisowali z ekipą zarządzaną przez Roya Hodgsona. Wtedy znać o sobie dał Heung-Min Son.

W pierwszym z zaplanowanych na dzisiaj spotkań angielskiej Premier League „Koguty” podejmowały na Wembley „Orły”. Gospodarze przystępowali do tego pojedynku podbudowani wygraną z Realem Madryt. Jednak od tego czasu się mnóstwo się zmieniło, głównie w kadrze zespołu prowadzonego przez Maurico Pochettino, gdyż kontuzji nabawili się m.in. Toby Alderweireld, Hugo Lloris czy Dele Alli. Mimo tego, zdecydowanym faworytem tej konfrontacji był Tottenham Hotspur.

Oba zespoły na boisko wyprowadził arbiter główny, Kevin Friend. W pierwszej połowie „Koguty” miały ogromne trudności z wykreowaniem sobie dogodnej okazji do strzelenia gola. Najbliżej tego był Harry Kane, który na dziesięć minut przed końcem premierowej odsłony uderzył ponad bramką. Chwilę potem swoich sił po strzale głową próbował Scott Dann. Tym razem świetnie zachował się jeden ze zmienników Llorisa, Paulo Gazzaniga.

Argentyński golkiper już na początku drugiej połowy został zmuszony do interwencji, gdy z narożnika pola karnego uderzał Andros Townsend. Wówczas piłka wylądowała poza linią końcową. W okolicach sześćdziesiątej minuty spotkania jeszcze dwie okazje mieli goście, jednak w obu przypadkach futbolówka nie znalazła drogi do bramki.

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Tak było w 64. minucie, gdy po zamieszaniu w polu karnym przyjezdnych, piłka trafiła do Heung-Min Sona. Koreańczyk oddał strzał sprzed linii szesnastego metra, a po chwili mógł zbierać gratulacje od kolegów z zespołu. W tej sytuacji 25-latek postawił na precyzję.

W 77. minucie plac gry opuścił Harry Kane, który był dziś skrzętnie pilnowany przez defensorów „Orłów”. Miejsce Anglika na boisku zajął Fernando Llorente. Kilka minut później autor gola na 1:0 mógł mieć na swoim koncie kolejne trafienie, lecz będąc w pobliżu bramki rywali trafił tylko w boczną siatkę.

Summa summarum wynik nie uległ już zmianie.

 

Tottenham Hotspur FC – Crystal Palace FC 1:0 (0:0) Son 64’ 

Czytaj więcej o: Anglia, Tottenham Hotspur, Heung-Min Son, Crystal Palace, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Pochettino: Nie czuję presji z powodu trzech porażek pod rząd

    Tottenham przegrał trzy ostatnie mecze we wszystkich rozgrywkach. Po zwycięstwie na koniec sierpnia z Manchesterem United na Old Trafford przyszła wpadka z Watfordem na jego boisku. W ostatniej kolejce także się "Koguty" nie popisały i u siebie uległy Liverpoolowi 1:2. Mecz w Lidze Mistrzów z Interem Mediolan miał przełamać złą passę, ale to Włosi wygrali 2:1 i zdobyli pierwsze punkty w fazie grupowej. Trener angielskiego klubu, Mauricio Pochettino zapewnia, że nie czuje żadnej presji, jakoby miał stracić pracę na Wembley.

    czytaj więcej
  • Mistrzowie końcówek; Inter zgarnął pierwsze trzy punkty

    Inter Mediolan wraca do Ligi Mistrzów po 6-letniej przerwie. Podopieczni Luciano Spallettiego na Giuseppe Meazza podjęli zespół „Kogutów”. Dwie bramki zdobyte w końców spotkania sprawiły, że Inter udanie zainaugurował rozgrywki grupowe Champions League.

    czytaj więcej
  • Wypowiedzi trenerów przed meczem Inter – Tottenham

    Mauricio Pochettino na konferencji prasowej zganił swoich piłkarzy za słabe występy w ostatnich dwóch spotkaniach ligowych. Natomiast Luciano Spalletti skupił się na wychwalaniu… Ligi Mistrzów.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź grupy B: Inter vs Tottenham, Barcelona vs PSV

    W pierwszej kolejce szczególnym zainteresowaniem może cieszyć się rywalizacja „Nerazzurrich” i „Kogutów”. Jednak pojedynek „Dumy Katalonii” z „Czerwono-Białą Armią” także zapowiada się ciekawie, głównie ze względu na wyborną formę obu drużyn.

    czytaj więcej
  • „Czerwone Diabły” w końcu odpaliły. Pierwsza porażka „Szerszeni”

    Pomimo chwilowego kryzysu, podopieczni Mourinho zdołali zgarnąć dziś pełną pulę.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze