„Teo” znów ma kłopoty…

Autor: Grzegorz Góra | 15.11.2017 13:14 | komentarzy: 3 | kategoria: News |

Napastnik RSC Anderlecht został odsunięty od treningów z zespołem. Jego kariera w Belgii wisi na włosku.

Gdy kilka miesięcy temu Łukasz Teodorczyk strzelał w barwach „Fiołków” gola za golem, wydawało się, że reprezentacja Polski dorobiła się trzeciego, po Lewandowskim i Miliku, snajpera na miarę Europy. Dziś po formie „Teo” nie pozostał ślad, a sam zawodnik walczy z frustracją i co chwila podpada władzom Anderlechtu. Po ostatnim „wybryku” w meczu ligowym, kiedy bez piłki kopnął rywala, na Teodorczyka spadła kolejna fala krytyki i słusznie zawieszono go na kilka spotkań. Teraz, równowagę zawodnika próbuje przywrócić sam klub, który dał polskiemu napastnikowi przymusowy urlop, który ma pomóc mu „oczyścić głowę”. Ciężko powiedzieć, jak na takie „wakacje” zareaguje sam zawodnik, bo… w ostatnich tygodniach w zasadzie ciężko przewidzieć jakiekolwiek jego reakcje zarówno na boisku jak i poza nim.

Z powodu zawieszenia, Polak pauzować będzie w dwóch kolejnych meczach ligi belgijskiej, w których RSC Anderlecht zmierzy się z Royal Excel Mouscron i KV Kortrijk. Ponadto, 22 listopada „Fiołki” podejmą przed własną publicznością Bayern Monachium w ramach 5. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów i jeśli Teodorczyk szybko nie zmieni swojego podejścia, mecz z mistrzem Niemiec może obejrzeć z trybun.

Jedno jest pewne, były napastnik m.in. Polonii Warszawa i Lecha Poznań musi zacząć myśleć, bo przez swoje wybryki, może stracić nie tylko miejsce w klubie o czym świadczył brak powołania przez Adama Nawałkę na ostatnie mecze kadry. Mundial w Rosji zbliża się wielkimi krokami. Póki co, Teodorczyk idzie w zupełnie inną stronę…

Czytaj więcej o: RSC Anderlecht, Łukasz Teodorczyk

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze