„Stara Dama” przegrywa w delegacji, 3 wpuszczone gole Szczęsnego

Karol Brandt, Michał Nowacki | 19.11.2017 16:59 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

Juventus przespał cały mecz z Sampdorią i przegrywając 0:3 był w stanie w doliczonym czasie gry odpowiedzieć tylko dwoma trafieniami. Gospodarz zagrał mądrze w defensywie i nie pozwolił mistrzowi Włoch na zbyt wiele na boisku.

Dzisiejszego popołudnia Juventus FC gościł na Stadio Luigi Ferraris, gdzie podejmował Sampdorię. Mistrzowie Włoch przybyli do Genui w pełni sił. W podobnej sytuacji znajdowali się podopieczni Marco Giampaolo. W tym starciu faworytem była „Stara Dama”, która wygrała cztery ostatnie mecze ligowe.

Zawody sędziował Marco Guida. Już w drugiej minucie swoją szansę mieli goście, gdy do pozycji strzeleckiej w polu karnym doszedł Gonzalo Higuaín, lecz piłka przeleciała obok lewego słupka. W 27. minucie ten sam zawodnik trafił do siatki rywali, jednak gol Argentyńczyka nie został uznany, gdyż snajper znajdował się na pozycji spalonej.

Chwilę potem boisko z powodu kontuzji opuścił Dennis Praet, a jego miejsce zajął Karol Linetty, który dołączył Bartosza Bereszyńskiego i Wojciecha Szczęsnego. Wspomniani piłkarze przebywali na murawie od pierwszego gwizdka arbitra. W 32. minucie Juan Cuadrado nie wykorzystał dogodnej okazji do strzelenia gola, gdy trafił wprost w bramkarza Sampdorii.

W pierwszej połowie gospodarze grali niezwykle mądrze, szanując futbolówkę, zaś przyjezdni nie zachwycali i grali bardzo schematycznie.

Po przerwie obie ekipy wróciły na boisko w niezmienionych składach. W 52. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze. W tej sytuacji w polu karnym świetnie odnalazł się Duván Zapata i głową zaskoczył Wojtka Szczęsnego. 1:0 dla Sampdorii!

 

Dziesięć minut po stracie bramki trener „Starej Damy” dokonał zmiany, zdjął z boiska Federico Bernardeschiego i w jego miejsce wpuścił Paulo Dybalę z nadzieją, że odmieni on losy spotkania. 

W 72. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie na 2:0, autorem gola był Lucas Torreira, który stał na krawędzi pola karnego i oddał strzał bez przyjmowania piłki. Futbolówka zatrzepotała w siatce Szczęsnego, w lewym dolnym rogu.

Wynik 2:0 dla gospodarzy sprawił, że chwilę później na boisko wszedł Douglas Costa. W 75. minucie żółtą kartkę w zespole gospodarzy otrzymał Karol Linetty.

W 79. minucie Sampdoria zmusiła Wojtka Szczęsnego do kapitulacji po raz trzeci i wiadomym było, że Juventus dzisiaj nie ma co liczyć nawet na jeden punkt. Fabio Quagliarella podawał do Gianmarco Ferrariego, który z kilku metrów pokonał golkipera „Starej Damy”.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry honorowe trafienie zaliczył Gonzalo Higuaín, dwie minuty później kontaktowe trafienie dołożył Paulo Dybala, ale Juventus za późno zaczął grać, aby myśleć o zwycięstwie czy chociażby jednym punkcie.

 

UC Sampdoria – Juventus FC 3:2 (0:0) Zapata 52’, Torreira 72' i Ferrari 79' – Higuaín 90+2', Dybala 90+4'


Czytaj więcej o: Juventus Turyn, Polska, Wojciech Szczęsny, Sampdoria, Bartosz Bereszyński, Duvan Zapata, Karol Linetty, Serie A TIM

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze