Hit w Hiszpanii na remis, ale to co zrobił sędzia...

Autor: Grzegorz Góra | 26.11.2017 22:36 | komentarzy: 9 | kategoria: Recenzja meczu |

Valencia CF i FC Barcelona podzieliły się dziś punktami, jednak więcej niż o samym meczu będzie się pewnie mówić o pracy arbitra, który popełnił kardynalny błąd.

Na takie mecze ostrzą sobie zęby nie tylko kibice w Hiszpanii. Jeśli do wicelidera La Liga przyjeżdża jej lider, na murawie muszą dziać się wielkie rzeczy i rzeczywiście, na Estadio Mestalla w Valencii było dziś niebywale gorąco.

Pierwsza połowa gry upłynęła pod znakiem całkowitej dominacji Katalończyków, którzy bardzo długo utrzymywali się przy piłce i niemal całkowicie wyłączyli gospodarzy z gry. Cóż, jeśli oddanie przez „Los Ches” inicjatywy rywalom było taktyką na ten mecz, w pierwszych trzech kwadransach konsekwentnie go realizowali.

W meczu na Mestalla długo nie działo się wiele, ale w 30. minucie Barcelona przeprowadziła akcję, o której jeszcze długo będzie się dyskutować w hiszpańskich mediach. „Duma Katalonii” mogła, powinna i w zasadzie prowadziła 1:0, jednak arbiter spotkania wraz z sędzią bocznym „ukradli” gola Leo Messiemu, który po koszmarnym błędzie Neto, trafił do siatki. Argentyńczyk uderzył na bramkę, a golkiper „Nietoperzy” interweniował tak niefortunnie, że piłka przeturlała się między jego nogami i powędrowała za linię bramkową. Potem działy się „cuda”, bo Neto wygarnął piłkę zza linii, a sędzia liniowy… nakazał grać dalej! Jeśli ktokolwiek w Hiszpanii ma jeszcze wątpliwości czy VAR jest konieczny, odsyłamy do tej akcji, bo sportowe emocje to jedno, a karygodne sędziowanie w Primera División to drugie. „Barca” nie prowadziła, a gospodarze mogli tylko cieszyć się z fatalnej pomyłki arbitra.

Chciałoby się napisać, że Katalończycy byli „podrażnieni” i nie zwolnili tempa, ale oni do końca pierwszej części spotkania byli po prostu wściekli i robili wszystko by jeszcze przed przerwą objąć zasłużone prowadzenie. Mimo to, pierwsza część gry zakończyła się bezbramkowym remisem, a wicelider niemal nie istniał.

Po zmianie stron, niesieni dopingiem gospodarze, wreszcie zaczęli grać w piłkę i już po pięciu minutach bliscy byli objęcia prowadzenia. Po przytomnie rozegranej akcji, przed szansą na zdobycie gola stanął Zaza, ale kąśliwe uderzenie Włocha tylko minęło lewy słupek bramki Ter Stegena. „Duma Katalonii” odpowiedziała w 54. minucie, gdy po koronkowej akcji ponownie na bramkę „Nietoperzy” uderzał Messi, ale futbolówkę zablokował dobrze znany kibicom „Blaugrany” Martín Montoya.

W 60. minucie trybuny Estadio Mestalla wreszcie eksplodowały. Po świetnie rozegranej akcji na lewym skrzydle, Gaya dograł piłkę w pole karne, a tam czekał już Rodrigo, który z kilku metrów wpakował piłkę do siatki, dając „Los Ches” upragnione prowadzenie.

Widząc co się dzieje, Ernesto Valverde postanowił działać i do boju posłał Deulofeu i Denisa Suáreza, jednak to nie oni, a Luis Suárez, w 75. minucie spotkania, bliski był doprowadzenia do wyrównania. Urugwajczyk wygrał walkę o pozycję przed polem karnym i uderzył z półwoleja w stronę bramki Valencii, ale tym razem Neto pokazał klasę i fantastyczną paradą uchronił „Nietoperze” przed stratą bramki.

Gospodarze mądrze ograniczyli grę do kontrataków i w 81. minucie powinni „zabić” ten mecz, ale Goncalo Guedes nie utrzymał nerwów na wodzy i w sytuacji dwa na jeden z obrońcą „Blaugrany”, fatalnie stracił piłkę.

Nie minęły dwie minuty, a na Estadio Mestalla gorzkim echem poniosła się stara prawda o niewykorzystanych sytuacjach. Z głębi pola fenomenalnie dośrodkował Leo Messi, a na końcu sznurka, po którym szybowała piłka, znalazł się Jordi Alba, który nie dał szans bramkarzowi i doprowadził do wyrównania.

Ostatecznie mecz zakończył się remisem, który nie ze względu na wynik, jeszcze długo będzie tematem numer jeden w hiszpańskich mediach. Ktoś dziś mądrze stwierdził, że „nawet jedna taka pomyłka jak dzisiejsza, kompromituje całą ligę”. Jeśli La Liga chce dalej cieszyć się uznaniem, coś musi się zmienić...

Valencia CF – FC Barcelona 1:1 (0:0) Rodrigo 60’ – Alba 82’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Valencia, Lionel Messi, Jordi Alba, Rodrigo Moreno, La Liga

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (9)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze