Forster robił, co mógł. „Obywatele” zgarnęli trzy punkty!

Autor: Karol Brandt | 29.11.2017 23:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Manchester City od 75. minuty remisował z Southampton FC. Jednak w doliczonym czasie gry przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

W jednym z meczów 14. kolejki Premier League „Obywatele” podejmowali „Świętych”. Josep Guardiola nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Benjamina Mendy’ego i Johna Stonesa. Zaś goście przybyli do Manchesteru bez leczącego uraz, Jeremy’ego Pieda.

W pierwszej połowie Manchester City stworzył sobie kilka okazji bramkowych, ale żadnej z nich nie wykorzystał. Najbliżej powodzenia był İlkay Gündoğan, który w 26. minucie dobijał strzał Sergio Agüero. Wówczas futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką.

Już dwie minuty po wznowieniu gry Kevin De Bruyne dał prowadzenie „The Citizens”. Gol padł po rzucie wolnym. W 57. minucie Fraser Forster dwukrotnie uratował swój zespół przed stratą bramki. Najpierw wybronił uderzenie Gabriela Jesusa, a chwilę potem uczynił to samo przy próbie autora gola na 1:0, Kevina De Bruyne.

Gdy wydawało się, że gospodarze spokojnie dowiozą prowadzenie do ostatniego gwizdka arbitra, stan rywalizacji wyrównał Oriol Romeu. Hiszpan wykorzystał podanie Sofiane’a Boufala. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Raheem Sterling.

                                              

Manchester City – Southampton FC 2:1 (0:0) De Bruyne 47’,Sterling 90+6’ – Romeu 75’

Czytaj więcej o: Anglia, Manchester City, Kevin De Bruyne, Southampton, Oriol Romeu, Raheem Sterling, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze