Katastrofalne błędy arbitra, przerażające pudła Porto. Tylko remis z Benficą!

Autor: Kacper Chwedoruk | 01.12.2017 23:32 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

FC Porto było dużo lepszą drużyną od swojego odwiecznego rywala. Benfica nie potrafiła przeciwstawić się szarżującym gospodarzom, jednak głównie dzięki arbitrowi wywiozła punkt z Estadio do Dragao.

Słabszy początek Porto nie zapowiadał aż takiej dominacji. W pierwszych minutach to Benfica prezentowała się z lepszej strony, jednak z biegiem czasu to gospodarze przejęli zdecydowaną kontrolę nad spotkaniem. Aboubakar powinien wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, ale w dogodnej sytuacji przestrzelił.

Chwilę przed przerwą nie popisał się z kolei arbiter, który nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego przeciwko klubowi z Lizbony. Luisao nie trafił głową w piłkę, a ta odbiła się mu od ręki. Sędzia jednak był tak pewny swojej decyzji, że nie przeanalizował tej sytuacji przez system VAR. 

Po zmianie stron przewaga Porto była już druzgocąca. Jak już podopieczni Sérgio Conceição pokonali golkipera gości, to arbitrzy - nie wiedzieć z jakiego powodu - odgwizdali spalonego. Od tego momentu do dogodnych sytuacji dochodził tylko Marega. Napastnik "Smoków" miał dwie okazje, z których musiał wykorzystać chociażby jedną. W obu jednak katastrofalnie spudłował. Najpierw nie trafiając w piłkę, a w czwartej minucie doliczonego czasu, mając przed sobą pustą bramkę, przeniósł futbolówkę wysoko nad poprzeczką. 

Od 82. minuty Benfica miała jeszcze większy kłopot, bowiem musiała radzić sobie w dziesiątkę. Andrija Zivković obejrzał bowiem drugą żółtą kartkę, za bezmyślny faul w środkowej strefie boiska. 

Ten remis oznacza, że Sporting zrównał się punktami z Porto. Benfica natomiast traci trzy "oczka" do tych drużyn. 

 

FC Porto – SL Benfica 0:0 


Czytaj więcej o: FC Porto, Portugalia, Benfica Lizbona

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Raport ligowy: Spadkowicze #6

    Po długiej przerwie na boiska wrócili piłkarze z Niemiec. Swoje pierwsze spotkanie od dłuższego czasu zaliczył Łukasz Piszczek. Jak wypadła Borussia oraz inne drużyny, które w obecnej Lidze Mistrzów musiały uznać wyższość rywali i pożegnały się z tymi elitarnymi rozgrywkami?

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #5

    Przekonujące wygrane APOEL-u oraz pożegnanie się z Pucharem Włoch SSC Napoli. To tylko część z ważnych wydarzeń, które zobaczyliśmy w pierwszym tygodniu nowego roku.

    czytaj więcej
  • Ciężki wyjazd "Smoków". Porto wyrwało zwycięstwo w końcówce

    "Smoki" sięgnęły po trzy punkty.

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #4

    Tuż przed świętowaniem nowego roku kilka drużyn musiało jeszcze rozegrać swoje spotkania. Trzy punkty zanotowała tylko drużyna Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego.

    czytaj więcej
  • Raport ligowy: Spadkowicze #3

    Przed świętami Bożego Narodzenia, drużyny, które nie zakwalifikowały się do dalszej fazy Ligi Mistrzów, rozegrały spotkania ligowe oraz pucharowe. Jak radziły sobie zespoły m.in. Piotra Zielińskiego, Bartosza Bereszyńskiego czy Kamila Glika?

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze