Zapowiedź grupy D: Barcelona vs. Sporting, Olympiakos vs. Juventus

Autor: Grzegorz Góra | 05.12.2017 14:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Zapowiedź meczu |

Przed nami finał rozgrywek w grupie D. Pewna awansu do kolejnej rundy FC Barcelona podejmie przed własną publicznością Sporting CP, a w Pireusie, żegnający się z tegoroczną edycją europejskich pucharów Olympiakos zmierzy się z ekipą „Starej Damy”.

W stolicy Katalonii trwa lekki kryzys. FC Barcelona zremisowała dwa ostatnie mecze ligowe i nieco wytraciła rozpęd z początku sezonu, jednak wciąż z bezpieczną przewagą prowadzi w tabeli La Liga. Gorzej, że w zespole zaczęły pojawiać się kontuzje, a te, jak wiadomo, nie poprawiają morale w drużynie. Dość powiedzieć, że przeciwko ekipie z Portugalii w składzie „Dumy Katalonii” zabraknie aż sześciu kontuzjowanych graczy. Poza kadrą od dawna znajdują się Rafinha i Dembélé, jednak w ostatnim czasie dołączyli do nich Mascherano, Iniesta, Semedo i Umtiti, co zapowiada spore roszady, zwłaszcza w defensywie. Szczęśliwie dla „Barcy”, dzisiejszy mecz nie jest jednym z meczów „o życie” i nawet ewentualne potknięcie, nie „zabije” sezonu dla piłkarzy ze stolicy Katalonii.

W lepszej sytuacji kadrowej przed konfrontacją na Camp Nou są goście, którzy w meczu z Barceloną nie będą mogli skorzystać tylko z dwóch graczy – Doumbii i Silvy. Jeśli chodzi o ostatnie spotkania Sportingu, kibice nie mogą narzekać. Ekipa z Estádio José Alvalade, podobnie jak FC Porto, w lidze jeszcze nie przegrała, notując dziesięć wygranych i trzy remisy. Dla nich mecz w Hiszpanii jest jednak meczem „o wszystko”, bo tylko wygrana na Camp Nou może zapewnić im awans do kolejnej fazy rozgrywek Champions League. Jeśli piłkarze Jorge Jesusa zremisują lub przegrają, wiosną zobaczymy ich w grze o trofeum Ligi Europy.

W meczu taki jak ten, ciężko wskazać faworyta, bo wciąż nie wiadomo jaką jedenastkę wyśle do boju Ernesto Valverde, jednak wydaje się, że trzy punkty zostaną w Barcelonie, a Portugalczycy dzisiejszym meczem pożegnają się z tegoroczną Ligą Mistrzów.   

 

Wtorek, godz. 20:45 Barcelona FC Barcelona – Sporting CP Sporting-:-

Typ LigaMistrzow.com: 2:1 dla Juventusu.

FC Barcelona: Ter Stegen – Sergi Roberto, Piqué, Vermaelen, Digne – Busquets, Gomes, D. Suárez – Messi, Alcácer, Deulofeu

Sporting CP: Rui Patrício – Piccini, Coates, Mathieu, Coentrão – Carvalho, Fernandes, Battaglia – Acuña, Dost, Martins

 

W drugim meczu grupy D, Olympiakos będzie chciał godnie pożegnać się z rozgrywkami Ligi Mistrzów, podejmując przed własną publicznością Juventus. Mistrzowie Grecji w dotychczasowych pięciu kolejkach uzbierali zaledwie punkt i wiosną będą mogli skupić się już tylko na grze na „własnym podwórku”, gdzie dość niespodziewanie muszą gonić AEK Ateny, który wyprzedza ich o punkt w ligowej tabeli. Piłkarze z Pireusu grają w tym sezonie w kratkę, jednak ostatni mecz ligowy z Apollonem Smirnis wygrany 3:1 wlał trochę nadziei w serca ich kibiców. Jeśli dziś uda się urwać choćby punkt „Starej Damie”, nastroje będą pewnie jeszcze lepsze.

W niezłych nastrojach do Grecji jadą jednak także goście. Po piątkowym zwycięstwie w Neapolu, piłkarze Juventusu „spłaszczyli” wierzchołek ligowej tabeli i choć plasują się dopiero na 3. pozycji, do wyprzedzających ich Interu i Napoli tracą już odpowiednio dwa i jeden punkt. Dziś w Pireusie Massimiliano Allegri i spółka muszą zrobić tylko i aż jedną rzecz – nie zaprzepaścić dorobku z pięciu kolejek i utrzymać 2. pozycję w grupie, dającą przepustkę do wiosennej fazy pucharowej. Juventus ma na swoim koncie osiem punktów i jeśli Sporting nie sprawi na Camp Nou niespodzianki, może nawet przegrać w Pireusie. Futbol bywa jednak okrutny, dlatego jeśli piłkarze „Starej Damy” chcą być pewni awansu, powinni sami zadbać o swoje interesy i w meczu ze zdecydowanie słabszym rywalem powinni po prostu wygrać.

Patrząc na sytuację kadrową, w nieco lepszej sytuacji znajdują się gospodarze, którzy w meczu z mistrzem Włoch nie będą mogli skorzystać z pauzującego za kartki Diego Figueirasa oraz kontuzjowanych Emenike, Kapino oraz Carceli-Gonzaleza. W nieco gorszym położeniu jest ekipa z Turynu, w której zabraknie kontuzjowanych Howedesa, Pjacy, Pjanića i Chielliniego. Co więcej, wątpliwy jest również udział w grze Mario Mandzukića.

Bez względu na wszystko, faworytem dzisiejszej potyczki są goście z Turynu, którzy bez większych problemów powinni sięgnąć w Pireusie po trzy punkty. Jak jednak wspomnieliśmy, futbol wciąż należy do nieprzewidywalnych dyscyplin i jeden strzał życia np. Vadisa Odjidji-Ofoe, może nawet zamknąć „Juve” drogę do wiosennej fazy pucharowej… Czy zamknie? Dowiemy się wieczorem, choć my jesteśmy raczej spokojni o wynik.

 

Wtorek, godz. 20:45 Olympiacos Olympiakos SFP – Juventus FC Juventus -:-

Typ LigaMistrzów.com: 2:0 dla Juventusu.

Olympiakos: Proto – Koutris, Engels, Botia, Elabdellaoui – Tachtsidis – Gillet, Romao, Odjidja-Ofoe, Pardo – Fortounis.

Juventus: Szczęsny – De Sciglio, Barzagli, Benatia, Sandro – Matuidi, Marchisio, Khedira - Dybala, Costa, Higuain.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, FC Barcelona, Juventus Turyn, Olympiakos Pireus, Hiszpania, Włochy, Portugalia, Grecja, Sporting Lizbona, Olympiacos - Juventus 2017-12-05, Barcelona - Sporting 2017-12-05

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze