Niespodzianka na Ramon Sanchez Pizjuan. Sevilla nie dała rady Levante

Autor: Kacper Chwedoruk | 15.12.2017 22:56 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Podopieczni Eduardo Berizzo nie potrafili wygrać meczu na własnym stadionie. Nieoczekiwanie ich serię zwycięstw w lidze hiszpańskiej zatrzymało Levante.

Klub z Walencji przyjechał po trzy punkty na gorący teren. Grał odważnie, stwarzał sobie świetne sytuacje bramkowe, jednak skuteczność była najgorszą stroną zarówno gości, jak i gospodarzy. Przed przerwą wyśmienite okazje do wpisania się na listę strzelców mieli Unal i Jason. Pierwszego z nich genialną paradą zatrzymał Sergio Rico, a drugiego słupek. 

Sevilla również miała swoje szanse w pierwszej odsłonie tego meczu. Najbliżej szczęścia był Ganso oraz Mercado. W obu przypadkach na posterunku był Olazabal, który tego wieczora był zdecydowanie najlepszy na boisku. 

Po zmianie stron golkiper gości nie zwalniał tempa. Raz za razem zatrzymywał szarżujące ataki Sevilli. Dwukrotnie powstrzymał Wissama Ben Yeddera, który przegrał z nim pojedynki sam na sam. Bramkarz Levante kilkukrotnie jeszcze ratował swoich kolegów z drużyny, którzy mieli problemy z ofensywnymi graczami gospodarzy. 

Po przerwie najlepszą okazję dla przyjezdnych zaprzepaścił Jose Campana. Jego uderzenie z rzutu wolnego odbił Rico. Levante udało się dowieść cenny remis do ostatniego gwizdka. 

 

Sevilla FC – Levante UD 0:0


Czytaj więcej o: Sevilla FC, Hiszpania, Levante, La Liga

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Jaka przyszłość czeka Bale'a?

    Walijski skrzydłowy mimo rozegrania świetnego meczu w finale Ligi Mistrzów, nadal nie może być pewny pozostania w Realu Madryt. Jego usługami zainteresowanych jest wiele klubów.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Real vs. Liverpool

    Panie i panowie, przed nami ostatni akord tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Tym razem areną ostatecznego starcia o miano najlepszego klubu Europy będzie Stadion Olimpijski w Kijowie. Po jednej stronie ringu stanie Real Madryt. Po przeciwnej prawdziwy czarny koń tych rozgrywek – Liverpool FC. Kto sięgnie po najważniejsze trofeum w sezonie 2017/2018?

    czytaj więcej
  • Dembélé kontuzjowany, rywal przeprasza

    Francuski skrzydłowy FC Barcelony doznał urazu w niedzielnym meczu z Realem Sociedad i znów będzie musiał odpocząć od treningów. Główny winowajca całego zajścia przeprosił go na swoim Instagramie.

    czytaj więcej
  • Piłkarskie podsumowanie weekendu #2

    Piłkarski sezon 2017/2018 w wykonaniu najlepszych klubów Starego Kontynentu przeminął z wiatrem. W ubiegły weekend walka zakończyła się na arenach ekstraklasy francuskiej, hiszpańskiej i włoskiej. Pozwolę sobie podsumować ostatnie 3 dni zmagań w najlepszych ligach Europy.

    czytaj więcej
  • Zwycięskie pożegnanie „Don Andrésa”

    Na wypełnionym po brzegi Camp Nou, FC Barcelona wygrała swój ostatni ligowy mecz i podziękowała za wspaniałą karierę Andrésowi Inieście.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze