Świąteczny klasyk dla „Dumy Katalonii”

Mateusz Deluga | 23.12.2017 14:47 | komentarzy: 11 | kategoria: Recenzja meczu |

Za nami kolejne, już 235. „El Clásico”. Na Santiago Bernabéu czuć było świąteczną atmosferę, a sami piłkarze postanowili przygotować kibicom nie lada prezent. Tym upominkiem był niezwykły pojedynek zakończony zwycięstwem. „Blaugrany”.

Obie ekipy miały okazję zmierzyć się ze sobą w dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii, wówczas lepsi okazali się „Królewscy”, którzy wygrali 5:1. „Blaugrana” z trudem przełknęła gorycz porażki i w dzisiejszym meczu za wszelką cenę chciała odegrać się za tę druzgocącą porażkę.

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, Sergio Ramos zaprezentował puchar, który „Los Blancos” zdobyli w Klubowych Mistrzostwach Świata.  

Już w drugiej minucie spotkania „Królewscy” wykonali rzut rożny. Futbolówkę głową podał Varane, a Ronaldo zdobył bramkę. Niestety Portugalczyk w momencie strzału znajdował się na spalonym.

Spotkanie od samego początku stało na wysokim poziomie. Piłkarze wymieniali między sobą podania w niesamowitym tempie. Nie brakowało momentami ostrej gry, z jakiej słynęło El Clásico.

W 17. minucie Paulinho próbował przebić się w pole karne Realu Madryt, jednak atak Brazylijczyka został zatrzymany przez defensorów „Królewskich”.

Piętnaście minut przed końcem spotkania Paulinho odebrał fenomenalne podanie ze środka boiska, po czym oddał groźny strzał, wspaniała interwencja Navasa uratowała „Królewskich” przed stratą bramki.

W 32. minucie Cristiano Ronaldo znalazł się na lewym skrzydle. Portugalczyk zdecydował się na oddanie strzału. Piłka po uderzeniu Portugalczyka odbiła się jeszcze od interweniującego Marca-André ter Stegena.

Dwie minuty później Luka Modrić w fenomenalny sposób posłał futbolówkę do Cristiano Ronaldo. Pomocnik przyjął piłkę, po czym zacentrował ją do nadbiegającego Benzemy, który nie zdołał zdobyć bramki.  

W 40. minucie ponownie dał o sobie znać Paulinho, który wyskoczył najwyżej podczas wykonywania rzutu rożnego. W zdobyciu bramki Brazylijczykowi przeszkodził Keylor Navas.

Trzy minuty po strzale pomocnika „Dumy Katalonii” swoją sytuację miał Karim Benzema, który uderzył piłkę głową w prawy słupek bramki.

W 45. minucie Leo Messi wykonał rzut wolny. Piłka po strzale Argentyńczyka trafiła w mur, a konkretnie w Cristiano Ronaldo. To była ostatnia akcja w pierwszej połowie.

W 52. minucie Jordi Alba mknął lewym skrzydłem. Następnie podał piłkę do nadbiegającego Luisa Suáreza, który trafił wprost w rękawice Navasa.

Minutę później „Bluagrana” zdobyła bramkę. Ivan Rakitić biegł środkiem boiska przez kilka metrów, następnie zgrał na prawe skrzydło do Sergi Roberto, który bez przyjęcia zagrał do Luisa Suáreza. Snajper poczekał na piłkę, dostawił nogę i wpakował ją do siatki. Dla Urugwajczyka było to 10. trafienie w La Liga.

W 59. minucie Sergio Ramos uderzył w twarz Lusia Suáreza, sędzia nie zauważył niewłaściwego zachowania Hiszpana i ukarał go jedynie żółtą kartą za faul na Urugwajczyku.

Pięć minut później doszło do kuriozalnej sytuacji. Suárez znalazł się sam na sam z Navasem. Strzał Urugwajczyka w fenomenalny sposób obronił bramkarz „Królewskich”. Futbolówkę usiłował dobić Leo Messi, ale jego strzał również nie trafił do bramki. Paulinho próbował głową wepchnąć piłką do bramki, w ostatniej chwili Dani Carvajal zatrzymał piłkę ręką. Arbiter wyrzucił obrońcę z boiska, a następnie przyznał „jedenastkę” „Dumie Katalonii”. Karnego na gola zamienił Leo Messi, który w ten sposób ustanowił rekord zdobytych goli w jednym roku kalendarzowym. Było to 54. trafienie Argentyńczyka, który jest o jedno trafienie lepszy od Roberta Lewandowskiego.

 

W 79. minucie Gareth Bale miał 100% procentową sytuację na zdobycie bramki. Jednak piłka po strzale Walijczyka trafiła w bramkarza „Blaugrany”.

W 80. minucie Nelson Semedo znalazł się w znakomitej sytuacji do zdobycia trzeciej bramki, jednak Keylor Navas popisał się kolejną niezwykłą interwencją.

Trzy minuty później Sergio Ramos znalazł się w polu karnym FC Barcelony. Strzał defensora Realu Madryt został zatrzymany przez Marca-André ter Stegena.

 W trzeciej minucie doliczonego czasu gry FC Barcelona zdobyła trzecią bramkę. Leo Messi wycofał piłkę z prawego skrzydła do Vidala, który potężnym strzałem z dystansu ustalił wynik spotkania.

Przegrana „Królewskich” z Dumą Katalonii” być może pozbawia madrytczyków szans w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Natomiast „Blaugrana” wywiozła cenne trzy „oczka” i powiększyła przewagę nad Realem do 14 punktów.

 

Real Madryt – FC Barcelona 0:3 (0:0) Suárez 53’, Messi 64’ (k.), Vidal 90+3’

Czytaj więcej o: FC Barcelona, Real Madryt, Lionel Messi, Luis Suarez, Zinedine Zidane, Ernesto Valverde, Santiago Bernabeu, La Liga

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (11)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze