Rewelacja sezonu bez szans. Hattrick Kane'a pozbawił złudzeń Burnley

Autor: Kacper Chwedoruk | 23.12.2017 20:35 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Klub z Londynu po porażce z Manchesterem City szybko powrócił do zwycięstw. Harry Kane zaaplikował Burnley trzy gole, co oznacza, że szanse na Złotego Buta zdecydowanie wzrosły.

Kluczowe w tym meczu okazało się pierwsze pięć minut, a w roli głównej wystąpił Dele Alli. Młody Anglik bardzo szybko powinien wylecieć z boiska za brutalny faul na przeciwniku, jednak arbiter zdecydował inaczej. Chwilę później, Alli przewrócił się w polu karnym. Arbiter niesłusznie wskazał na jedenasty metr, co może oznaczać pauzę dla piłkarza w najbliższych kilku meczach, jakie nałoży na niego specjalna komisja. 

Rzut karny pewnie na gola zamienił Kane, który poza tą jedną sytuacją był kompletnie niewidoczny. Druga połowa, to zdecydowany popis snajpera, jak i całej drużyny gości. Jedynym mankamentem był brak ostatniego podania. Jak już podopieczni Mauricio Pochettino dopracowali ten element, to bardzo szybko wyjaśniła się sprawa zwycięscy w tym spotkaniu. 

Dwie akcje, które bez problemu wykończył Harry Kane, zapewniły "Kogutom" trzy punkty. Oznacza to, że Tottenham obecnie plasuje się na piątym miejscu w tabeli i traci jedno oczko do czwartek Liverpoolu. 

Hattrick Kane'a powoduje również, że zbliżył się on na jedno trafienie do Lionela Messiego w klasyfikacji najlepszego strzelca 2017 roku. Anglik ma do rozegrania jeszcze jedno spotkanie, zaś Argentyńczyk występy do końca grudnia ma już za sobą. W Boxing Day, Kane będzie mógł osiągnąć coś niesamowitego, jeśli pokona golkipera Southampton minimum dwa razy. 

 

Burnley FC – Tottenham Hotspur FC 0:3 (0:1) Kane 7' (k.), 69', 79' 

Czytaj więcej o: Anglia, Tottenham Hotspur, Burnley, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze