Mnóstwo emocji na Celtic Park, lecz goli brak

Autor: Karol Brandt | 30.12.2017 14:52 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Po świetnych zawodach „The Bhoys” podzielili się punktami z „The Gers”. Tym samym 410. „Old Firm Derby” nie wyłoniły zwycięzcy.

Dzisiejszego popołudnia rozgrywane były derby Glasgow, w których Celtic FC podejmował Rangers FC. Oba zespoły wygrały swoje ostatnie mecze w stosunku 2:0. Gospodarze pokonali Dundee FC, zaś goście rozprawili się z Motherwell FC. W tym pojedynku opiekun „The Bhoys” nie mógł wystawić do gry kontuzjowanych, Patricka Robertsa i Anthony’ego Ralstona. Natomiast trener „The Gers” musiał radzić sobie bez leczącego uraz Grahama Dorransa. Faworytem dzisiejszego starcia był obrońca trofeum, który pewnie przewodził stawce również i w bieżącym sezonie.

Atmosfera na Celtic Park jak zwykle była kapitalna. 

Piłkarzom na boisku towarzyszył arbiter główny, Bobby Madden. Od pierwszych minut przewagę w posiadaniu piłki mieli piłkarze Celticu, którzy w 16. minucie mogli wyjść na prowadzenie, lecz świetną interwencją popisał się Wes Foderingham. Angielski golkiper zatrzymał strzał oddany głową przez Calluma McGregora. Niestety, podczas tej akcji urazu doznał niezwykle doświadczony stoper gości, Bruno Alves. Portugalczyka na boisku zastąpił David Bates. Chwilę wcześniej swojej okazji nie wykorzystał James Forrest, który minimalnie przestrzelił, a piłkę na rzut rożny skierował jeden z obrońców „The Gers”.

Choć w kolejnych minutach stroną przeważającą nadal byli „The Bhoys”, kibice gości dopiero w doliczonym czasie gry nerwowo zagryzali paznokcie po tym, jak świetną, koronkową akcję przeprowadzili podopieczni Brendana Rodgersa. Wówczas Scott Sinclair z bliskiej odległości uderzył tuż obok bramki, po czym złapał się za głowę. Ostatecznie w pierwszej połowie gole nie padły. 

Po przerwie rolę się odwróciły i to goście tworzyli groźniejsze sytuacje podbramkowe. Już w 48. minucie kapitalną robinsonadą popisał się Craig Gordon, który zatrzymał piłkę po uderzeniu Jasona Holta. Szkocki pomocnik huknął pod poprzeczkę, ale bramkarz Celticu nie dał się zaskoczyć. W 68. minucie Alfredo Morelos już widział futbolówkę w siatce, gdy były golkiper Sunderlandu tylko w wiadomy sobie sposób nie dopuścił do straty gola. Ależ to była interwencja!

W końcowych minut piłkarze ani przez chwilę nie pomyśleli o poddaniu się i walczyli o pełną pulę. Jednak summa summarum oba zespoły musiały zadowolić się podziałem punktów.

 

Celtic FC – Rangers FC 0:0


Czytaj więcej o: Glasgow Rangers, Celtic Glasgow, Szkocja, Moussa Dembélé, Scott Brown, Niko Kranjcar, Craig Gordon

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze