Dwa nieuznane gole Mané, dublet Salaha; Liverpool pokonał "Lisy"

Autor: Michał Nowacki | 30.12.2017 17:49 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Dzisiaj Liverpool pojedynkował się na własnym stadionie z Leicester City. Niespodziewanie to goście objęli prowadzenie po golu Jamiego Vardy'ego na początku pierwszej połowy. Jednak mecz wygrali gospodarze, dzięki dwóm trafieniom Mohameda Salaha.

Riyad Mahrez zagrał z prawego skrzydła do Anglika, który bez problemów pokonał Kariusa. Niemiec zastępował w bramce Simona Mignoleta. Belg tym razem mecz zaczął na ławce rezerwowych. W siódmej minucie Mohamed Salah był bliski doprowadzenia do remisu, ale uderzył tylko w lewy słupek.

W 19. minucie wydawało się, że Liverpool doprowadził do wyrównania, a piłkę w siatce umieścił Sadio Mané. Senegalczyk był jednak na spalonym i sędzia słusznie użył gwizdka. W 21. minucie Salah miał drugą "setkę", której nie wykorzystał. Uderzył z prawej części pola karnego, lecz piłka minęła lewy słupek.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy mieli w składzie Mohameda Salaha. Egipcjanin w 52. minucie posłał piłkę w środek bramki i doprowadził do remisu. Siedem minut później skrzydłowy mógł zdobyć kolejną bramkę, jednak uderzył minimalnie nad poprzeczką.

W 66. minucie Sadio Mané ponownie wpisał się na listę strzelców, ale arbiter znowu użył gwizdka, gdyż dopatrzył się spalonego. Była to druga słuszna decyzja liniowego. Dziesięć minut później ponownie dał o sobie znać Mohamad Salah, który wpakował piłkę tuż przy prawym słupku. Tym samym trzy punkty powędrowały na konto "The Reds". 

 

Liverpool FC – Leicester City 2:1 (0:1) Salah 52', 76' – Vardy 3'

Czytaj więcej o: Liverpool FC, Anglia, Mohamed Salah, Leicester City, Jamie Vardy, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

  • Innoc3nt Legenda
    Strasznie twardy mecz, może aż za dużo agresji.

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.