FA Cup: Jak trwoga, to do Kuna

Mateusz Deluga | 06.01.2018 17:52 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Konfrontacja lidera Premier League z Burnley w ramach FA Cup zapowiadała się emocjonująco i tak w rezultacie było. „The Citizens” pomimo słabej pierwszej połowy, zdołali wygrać spotkanie 4:1 i awansowali do dalszej fazy rozgrywek.

Początek spotkania należał zdecydowanie do „Obywateli”, którzy napierali na przeciwników. Jednak gospodarze mieli problem z wykańczaniem akcji. W rezultacie przez pierwsze piętnaście minut niewiele się działo.

Niespodziewanie w 25. minucie Burnley FC objęło prowadzenie. Barnes wykonał fantastyczny rajd, po czym zdecydował się na uderzenie futbolówki, która wpadła do siatki. Po stracie bramki, gospodarze natychmiast próbowali odpowiedzieć. Jednak strzał Gündoğana dał „Obywatelom” jedynie rzut rożny.

Do końca pierwszej połowy Manchester City nie zdołał odpowiedzieć na bramkę gości, którzy świetnie przerywali ataki „The Citizens”

W drugiej połowie działo się wiele. W 56. minucie Agüero odebrał wspaniałe podanie od swojego kolegi z drużyny i posłał piłkę obok zaskoczonego bramkarza. Dwie minuty później City wyszło na prowadzenie. Ponownie Argentyńczyk wpisał się na listę strzelców. Napastnik otrzymał podanie od Gündoğana, a następnie podwyższył wynik na 2:1.

Po zdobyciu dwóch bramek, gra gospodarzy wyraźnie przyspieszyła. Udowodnił to Leroy Sané, który w 71. minucie zdobył trzecią bramkę dla Manchesteru City. Zawodnicy Burnley byli już w tym momencie na kolanach.

To nie był koniec kanonady w wykonaniu gospodarzy. Osiem minut przed końcem spotkania, Sané świetnym podaniem obsłużył Bernardo Silvę, który trafił do siatki. W tym momencie spotkanie zostało już definitywnie rozstrzygnięte. „Obywatele” po słabej pierwszej połowie zdołali odrobić straty i z przytupem awansowali do 4. rundy FA Cup.  

 

Manchester City – Burnley FC 4:1 (0:1) Agüero 56’, 58, Sané 71’, B. Silva 82’ –  Barnes 25’

Czytaj więcej o: Anglia, Josep Guardiola, Manchester City, Sergio Aguero, Ilkay Gundogan, FA Cup, Burnley, Leroy Sane , Bernardo Silva

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Klopp: Do wygrania tytułu będzie potrzebne 105 punktów

    Liverpool wczoraj wygrał z Wolverhampton 2:0 i Jürgen Klopp przyznał, że do zdobycia mistrzostwa Anglii potrzebne będzie 105 punktów. Niemiec zapewnił jednak, że nie koncentruje się na tym. "The Reds" tym samym po triumfie nad "Wilkami" zapewnili sobie pozycję lidera na Boże Narodzenie z dorobkiem 48 "oczek". Manchester City może tą stratę zniwelować do jednego punktu, jeśli pokona u siebie Crystal Palace. Trzeci Tottenham traci dziewięć punktów, ale jutro zagra z lokalnym rywalem lidera, Evertonem.

    czytaj więcej
  • Podsumowanie piłkarskiego weekendu

    Za nami kolejny weekend obfitujący w piłkarskie emocje.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów

    Już w najbliższy poniedziałek (17 grudnia) o godzinie 12:00 w Nyonie poznamy pary 1/8 finału fazy pucharowej tegorocznej edycji Champions League.

    czytaj więcej
  • Podsumowanie piłkarskiego weekendu

    Czas przyjrzeć się jakie rozstrzygnięcia padły tym razem w meczach najlepszych piłkarskich lig.

    czytaj więcej
  • Luiz: Pokora była naszym kluczem do zwycięstwa

    Stoper "The Blues", David Luiz uważa, że pokora była kluczem do zwycięstwa nad Manchesterem City. Chelsea wygrała u siebie 2:0 i sprawiła, że zespół Josepa Guardioli zanotował nie tylko pierwszą porażkę w lidze, ale także stracił fotel lidera na rzecz Liverpoolu.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze