Espanyol nie poszedł za ciosem. Sevilla za mocna

Autor: Kacper Chwedoruk | 20.01.2018 14:55 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Po niespodziewanym zwycięstwie w Pucharze Króla nad Barceloną, wydawało się, że Espanyol dostanie wiatru w żagle. Szybko jednak na ziemię sprowadziła ich Sevilla, która pewnie wygrała na Estadi Cornella-El Prat.

Goście decydujące ciosy zadali w pierwszej połowie. Sevilla szybko pokazała, że dysponuje większymi umiejętnościami i objęła prowadzenie. Swojego szczęścia szukał Joaquin Correa, jednak jego uderzenie zdołał jeszcze odbić Diego Lopez. Piłka spadła prosto pod nogi Franco Vazqueza, a ten bez problemu umieścił piłkę w siatce. 

Przyjezdni wciąż przeważali i starali się pójść za ciosem. Jedna z kontr zakończyła się podwyższeniem wyniku. Genialną indywidualną akcją popisał się Pablo Sarabia, który ośmieszył dwóch obrońców Espanyolu. Klub z Estadio Ramon Sanchez Pizjuan już po niespełna pół godzinie gry znacznie przybliżył się do triumfu w tym spotkaniu. 

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze starali się coś zrobić, ale kompletnie nie mieli pomysłu na sforsowanie obrony gości. W samej końcówce podopieczni Vinzenzo Montelli jeszcze raz znaleźli sposób na Lopeza. Luis Muriel pozazdrościł Sarabii pięknego trafienia i również indywidualną akcją przedarł się przez stoperów Espanyolu. 

 

RCD Espanyol – Sevilla FC 0:3 (0:2) Vazquez 15', Sarabia 34', Muriel 90' 

Czytaj więcej o: Sevilla FC, Hiszpania, Luis Muriel, Espanyol, Franco Vazquez, La Liga

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze