Zapowiedź: Liverpool FC vs. Tottenham Hotspur FC

Autor: Kacper Chwedoruk | 04.02.2018 12:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Zapowiedź meczu |

W absolutnym hicie 26 kolejki Premier League na Anfield gościć będzie Tottenham. Podopieczni Mauricio Pochettino będą chcieli przerwać znakomitą passę Liverpoolu, który w obecnym sezonie nie przegrał na swoim stadionie.

W obecnym sezonie Anfield jest twierdzą, której nikt nie zdobył w lidze. Próbował Manchester City, United, Chelsea, ale również Arsenal i za każdym razem kończyło się to zdobyczą punktową Liverpoolu. Teraz swoją szansę na pokonanie "The Reds" będzie miał Tottenham. "Koguty" najlepszych wspomnień z wyjazdów do czerwonej części Merseyside nie mają, bowiem wygrali tam zaledwie raz odkąd powstała Premier League. Miało to miejsce w 2011 roku. 

Do tych wspomnień będą chcieli nawiązać w niedzielne popołudnie Harry Kane i spółka. Patrząc jednak na ostatnie wyczyny Liverpoolu na Anfield (z wyjątkiem meczu z WBA w FA Cup), to Tottenham na pewno nie przystąpi do tego spotkania w roli faworyta. 

Obaj menedżerowie będą mogli wystawić najsilniejsze składy. Do pełnych treningów z drużyną w tym tygodniu wrócił Serge Aurier oraz Harry Winks. Mało prawdopodobne wydaje się jednak, iż któryś z nich wybiegnie na murawę, patrząc na to, jak bardzo napięty terminarz w lutym ma klub z Londynu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Alderweirelda oraz Rose'a. Obaj zawodnicy defensywni prawdopodobnie po przerwie spowodowanej urazem powrócą do składu Tottenhamu. 

Liverpool natomiast od początku sezonu nie korzysta z usług kontuzjowanego Nathaniela Clyne'a. Do Anglika dołączył Klavan, a także Adam Lallana. Jurgen Klopp już się przyzwyczaił, że musi ustalać skład bez prawego obrońcy oraz pomocnika. Z kolei brak Estończyka nie jest poważnym osłabieniem po transferze Virgila van Dijka. Holenderski piłkarz zepchnął w hierarchii stoperów Klavana na czwartą pozycję. 

– Bardzo trudno jest wygrywać przeciwko klubom z czołówki na wyjeździe. Na Anfield nie udało mi się odnieść zwycięstwa w roli menedżera Spurs, ale kiedy prowadziłem Southampton to zdobyliśmy tam trzy punkty po golu Dejana Lovrena. Postaramy się wygrać, wyniki z przeszłości nie mają dla nas żadnego znaczenia. Skupiamy się na tym, co przed nami. Grają zupełnie inaczej niż Manchester United, który pokonaliśmy w środę, ale postaramy się zaprezentować co najmniej tak samo dobrze jak w ostatnim meczu. Jeśli chcemy być w czołowej czwórce na koniec sezonu, to musimy wygrywać takie spotkania. To one będą kluczowe w kontekście walki o Ligę Mistrzów – powiedział szkoleniowiec Tottenhamu. 

Warto przypomnieć, że podopieczni Jurgena Kloppa pałają żądzą rewanżu za październikowe spotkanie na Wembley, gdzie Tottenham zdeklasował Liverpool, wygrywając 4:1. 

Zarówno "The Reds", jak i "Koguty" obecnie grają ofensywny futbol. Oba zespoły strzelają ponad dwie bramki na mecz, co daje im odpowiednio drugą i trzecią lokatę w klasyfikacji najskuteczniejszych klubów ligi (nie wliczając goli Manchesteru United z 26 kolejki). 

W niedzielę dojdzie również do niesamowitego pojedynku pomiędzy Mohamedem Salahem i Harry'm Kane'm. Angielski zawodnik ma na swoim koncie już 21 goli, natomiast Egipcjanin 19. Napastnik dołożył do tego jedną asystę, z kolei były gracz Romy ma ich sześć w swoim dorobku. Z pewnością pojedynek tych piłkarzy będzie niesamowitą ozdobą wielkiego spotkania, który może okazać się wizytówką Premier League. 

Z jednej jak i z drugiej strony spodziewamy się nieustannych ataków na bramkę rywala. Wielu goli oraz szalonych zwrotów akcji. Jurgen Klopp i Mauricio Pochettino preferują ofensywny futbol, który - miejmy nadzieję - porwie kibiców i sprawi, że ten mecz zostanie zapamiętany na lata. 

Czytaj więcej o: Liverpool FC, Anglia, Tottenham Hotspur, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Klopp: Do wygrania tytułu będzie potrzebne 105 punktów

    Liverpool wczoraj wygrał z Wolverhampton 2:0 i Jürgen Klopp przyznał, że do zdobycia mistrzostwa Anglii potrzebne będzie 105 punktów. Niemiec zapewnił jednak, że nie koncentruje się na tym. "The Reds" tym samym po triumfie nad "Wilkami" zapewnili sobie pozycję lidera na Boże Narodzenie z dorobkiem 48 "oczek". Manchester City może tą stratę zniwelować do jednego punktu, jeśli pokona u siebie Crystal Palace. Trzeci Tottenham traci dziewięć punktów, ale jutro zagra z lokalnym rywalem lidera, Evertonem.

    czytaj więcej
  • Winks: Obserwowałem grę Iniesty i Xaviego

    22-letni pomocnik Tottenhamu, Harry Winks pod wodzą Mauricio Pochettino rozwija się na tyle dobrze, że już teraz porównuje się go umiejętnościami do Xaviego czy Andrésa Iniesty, którzy w Barcelonie wyrośli na jednych z najlepszych zawodników na swojej pozycji. Sam Anglik mówił wcześniej, że wzorował się na dwójce Hiszpanów, gdyż tak jak oni nie był nigdy wysokim zawodnikiem.

    czytaj więcej
  • Podsumowanie piłkarskiego weekendu

    Za nami kolejny weekend obfitujący w piłkarskie emocje.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów

    Już w najbliższy poniedziałek (17 grudnia) o godzinie 12:00 w Nyonie poznamy pary 1/8 finału fazy pucharowej tegorocznej edycji Champions League.

    czytaj więcej
  • Podsumowanie piłkarskiego weekendu

    Czas przyjrzeć się jakie rozstrzygnięcia padły tym razem w meczach najlepszych piłkarskich lig.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze