Lamela: Remis z Liverpoolem da nam impuls do walki z Juventusem

Autor: Michał Nowacki | 06.02.2018 15:49 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Érik Lamela przyznał, że w styczniu nie myślał o żadnych ofertach transferowych i nie zamierzał wracać do Serie A. Argentyńczyk chciał w ten sposób pokazać lojalność wobec klubu i trenera, Mauricio Pochettino. Skrzydłowy "Kogutów" w zespole z północnego Londynu gra od 2013 roku, choć ostatnie 12 miesięcy spędził głównie na leczeniu powracających kontuzji biodra.

W styczniu wiele się mówiło o wypożyczeniu Argentyńczyka do Southampton, aby został w Premiership i wrócił do rytmu meczowego w znacznie słabszym zespole. Drugą opcją był transfer do Serie A, ale z tego pomysłu Lamela od razu zrezygnował.

– Było zainteresowanie ze strony Interu, ale ja myślę tylko o klubie, w którym jestem szczęśliwy. Klub staje się coraz lepszy i kocham życie w Londynie. Mauricio Pochettino oprócz tego, że jest moim trenerem to jest także moim rodakiem i wie, że młodemu piłkarzowi nie jest łatwo szybko zaaklimatyzować się w nowym miejscu, kraju i kulturze. Na początku miałem wiele problemów zdrowotnych, z językiem i innymi aspektami w futbolu. Po pierwszym sezonie wielu ludzi kazało mi opuścić Anglię, ale nie chciałem się poddać, to było wyzwanie dla mnie. Teraz wciąż tu jestem, więc dokonałem właściwego wyboru – przyznał 25-latek w rozmowie z La Gazzetta dello Sport.

– Po remisie z Liverpoolem 2:2 jestem optymistą i myślę, że możemy dobrze zagrać z Juventusem w Lidze Mistrzów. Szczegóły będą kluczowe w wywalczeniu sobie awansu do dalszej fazy. "Stara Dama" to bardzo silny zespół, w ostatnich trzech turniejach rozegrali dwa finały Ligi Mistrzów, ale jesteśmy także silną ekipą. Remis przeciwko Liverpoolowi może nam dać impuls – dodał Argentyńczyk.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Inter Mediolan, Juventus Turyn, Liverpool FC, Anglia, Włochy, Kontuzje , Transfery, Trenerzy, Tottenham Hotspur, Mauricio Pochettino

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszym komentującym

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.