Sensacja na St. James Park! Nowy bramkarz i pudła Martiala pogrążyły United

Autor: Kacper Chwedoruk | 11.02.2018 17:20 | komentarzy: 3 | kategoria: Recenzja meczu |

Wydawało się, że Manchester United zdobędzie komplet punktów w niedzielne popołudnie. Tak się nie stało, bowiem Newcastle United postawiło ciężkie warunki i niespodziewanie pokonało faworyzowany zespół Jose Mourinho.

"Sroki" niespodziewanie spotkanie rozpoczęły od groźnych ataków. Bardzo szybko na prowadzenie mógł swój zespół wyprowadzić Jonjo Shelvey. Były piłkarz Liverpoolu huknął zza pola karnego, jednak kapitalną interwencją popisał się De Gea.

United w pierwszej połowie tylko raz  potrafiło zagrozić bramce nowego golkipera Newcastle. Dubravka, bo o nim mowa, powstrzymał w sytuacji sam na sam Martiala. Po zmianie stron, to goście ponownie zaatakowali bramkę rywala. Bliski szczęścia był Alexis Sanchez, ale piłkę zmierzającą do pustej bramki wybił jeden z zawodników Rafy Beniteza. 

Na 25 minut przed końcem to gospodarze zadali decydujący cios. Fatalne zachowanie Smallinga, który na środku boiska próbował wymusić rzut wolny dla swojej drużyny, zemściło się. Anglik za symulkę obejrzał żółtą kartkę, a w zamieszaniu podbramkowym najprzytomniejszy był Ritchie. 

Na odpowiedź Manchesteru już nie było stać. Najbliższy szczęścia był ponownie Martial, jednak nie potrafił przebić się przez mur, który był stworzony na linii bramkowej przez napastnika Newcastle, czyli Gayle'a. W doliczonym czasie Dubravka pokazał się ze świetnej strony, pokazując jakim dysponuje refleksem. 

 

Newcastle United – Manchester United 1:0 (0:0) Ritchie 65'

Czytaj więcej o: Manchester United, Anglia, Newcastle United, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (3)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze