Zapowiedź: Juventus vs. Tottenham

Autor: Kacper Chwedoruk | 13.02.2018 10:00 | komentarzy: 1 | kategoria: Zapowiedź meczu |

Po długiej przerwie, ponownie na europejskie boiska powrócą najlepsze klubowe rozgrywki. Do jednej z najciekawszych rywalizacji dojdzie na Juventus Stadium, gdzie miejscowy zespół podejmie Tottenham Hotspur. Spodziewamy się wielkich emocji, a przewidzieć triumfatora tej pary jest niesamowicie ciężko.

Tottenham, który okazał się najmocniejszy w grupie śmierci, zapewnił sobie udział w 1/8 finału. „Koguty” śmiało mogły liczyć na teoretycznie łatwiejszego rywala. Tak się jednak nie stało, a los sprawił, że angielska ekipa musi zmierzyć się z Juventusem. 

Klub z Turynu nie prezentuje się obecnie tak dobrze, jak w poprzednim sezonie, gdy dotarł do finału tych rozgrywek. Jednak z każdym kolejnym meczem forma „Starej Damy” idzie znacząco w górę. Świadczy o tym seria szesnastu meczów z rzędu bez porażki, włączając w to wszystkie rozgrywki. Ostatnia klęska Juventusu miała miejsce 19 listopada poprzedniego roku. Wówczas lepsza okazała się Sampdoria, triumfując na własnym stadionie 3:2. 

Mało tego, należy tutaj podkreślić niesamowicie skuteczną grę w defensywie zespołu ze stolicy Piemontu. Massimiliano Allegri stworzył mur, który w ostatnich szesnastu meczach przebiła tylko drużyna Hellas Werona. To właśnie wtedy bramkarz Juventusu musiał wyciągać piłkę z siatki. Poza tym, swojego szczęścia próbowała między innymi Barcelona, Napoli i Roma, jednak żadna z tych drużyn nie znalazła sposobu na pokonanie Wojciecha Szczęsnego czy też Gianluigiego Buffona. 

Niesamowicie skuteczna defensywa robi wielkie wrażenie na każdym kolejnym przeciwniku. Tottenham jednak jest niezwykle ofensywnie usposobioną drużyną, a w obecnym sezonie formą strzelecką imponuje Harry Kane. Londyński zespół również znajduje się w doskonałej dyspozycji, notując serię dwunastu meczów bez porażki. 

Juventus w ostatnich spotkaniach swoje mecze wygrywa bardzo spokojnie i w swoim stylu. Wyjątkiem było starcie z Sassuolo, gdzie byli w stanie oni zaaplikować rywalom aż siedem trafień. Turyńczycy, poza Barceloną, w grupie Ligi Mistrzów nie mieli zbyt wymagających rywali, jakim zapewne będzie Tottenham. Wówczas ich ofensywa w sześciu meczach strzeliła zaledwie siedem goli, czyli tyle, ile w jednym spotkaniu z Sassuolo. 

Sam Kane w grupie miał na koncie sześć trafień, co na chwilę obecną daje mu drugą lokatę w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców Champions League. W pierwszej fazie rozgrywek, Tottenham nie tylko był zdecydowanie skuteczniejszy w ofensywie, ale również w obronie. „Koguty” straciły zaledwie cztery gole, a Juventus pięć. 

„Stara Dama” prawdopodobnie do ostatniej kolejki będzie walczyła o kolejny już tytuł mistrza Włoch z rzędu. Zagrozić im może tylko Napoli, które obecnie ma punkt przewagi nad drużyną Allegriego. W zupełnie innej sytuacji jest klub z będącego w przebudowie White Hart Lane. W ich przypadku do końca sezonu będzie trwała walka o miejsce w czołowej czwórce i pewne uczestnictwo w Lidze Mistrzów. Poza  Manchesterem City, niemal pewnym już mistrzostwa, Tottenham o top 4 będzie walczył z Liverpoolem, Chelsea i Manchester United. Arsenal również będzie starał się włączyć do tego wyścigu, jednak na razie znajduje się siedem punktów za odwiecznym rywalem. 

Kadry obu drużyn są bardzo zbliżone do siebie. Niezwykle porównywalne umiejętności zawodników sprawiają, że do ostatniego gwizdka tego dwumeczu nikt nie będzie pewny awansu do kolejnej fazy. Mauricio Pochettino do swojej dyspozycji ma dostępną całą kadrę, z wyjątkiem Toby'ego Alderweirelda. Z kolei Allegri nie skorzysta na pewno z usług Juana Cuadrado, Benedikta Höwedesa i Blaise'a Matuidiego. Pod znakiem zapytania stoi występ Paulo Dybali, który najprawdopodobniej wyleczy się na wtorkowy hit. Poza Argentyńczykiem, wątpliwy jest występ doświadczonego stopera, Andrei Barzagliego. 

Obie ekipy łączy Fernando Llorente. Hiszpański napastnik wystąpił w barwach Juventusu w 92 spotkaniach, w których strzelił 27 goli. W 2015 roku zamienił Turyn na Sevillę, jednak bardzo chętnie wraca do wspomnień związanych z mistrzami Włoch. – Trudno się odchodzi z Juve. Opuszczając obiekty Vinovo, płakałem. Prawdę jest to, co powiedział David Trezeguet: kiedy odchodzisz z Juventusu, orientujesz się, co miałeś. Tęsknię za nim jak szalony i chciałbym wrócić. To szczególny klub, ponieważ, pomimo niesamowitych rozmiarów, wciąż zachowuje rodzinną atmosferę – powiedział snajper. Obecnie Llorente jest zawodnikiem Tottenhamu, jednak występuje on tylko w roli zmiennika Kane'a. 

Historia starć pomiędzy tymi drużynami nie wygląda bogato. Mierzyły się one dwukrotnie i to dwukrotnie były spotkania towarzyskie. Raz triumfował Juventus, a następnym razem górą był Tottenham. Z tych pojedynków jednak nie można wyciągnąć żadnych wniosków. Obecnie obie drużyny prezentują się dobrze. Faworyta w tej rywalizacji wskazać jest niezwykle ciężko, ale ze względu na dużo większe doświadczenie w meczach o stawkę szala zwycięstwa powinna przechylić się delikatnie w stronę mistrza Włoch. 

 

Wtorek, godz. 20:45 Juventus Juventus FC – Tottenham Hotspur FC Tottenham -:-

Typ LigaMistrzow.com: 1:0 dla Juventusu.

Juventus: Buffon – Sandro, Benatia, Chiellini, De Sciglio – Khedira, Pjanić, Marchisio – Mandżukić, Higuaín, Costa. 

Tottenham: Lloris – Davies, Vertonghen, Sánchez, Aurier – Dembélé, Dier, Wanyama – Alli, Kane, Eriksen.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Juventus Turyn, Anglia, Włochy, Tottenham Hotspur, Juventus - Tottenham 2018-02-13

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze