Chiellini: Zatrzymanie Kane'a na własną rękę jest prawie niemożliwe

Autor: Dariusz Maruszczak | 13.02.2018 17:30 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Obrońca Juventusu Giorgio Chiellini wypowiedział się na temat rywalizacji z Tottenhamem ze szczególnym uwzględnieniem konieczności powstrzymania napastnika gości Harry’ego Kane’a.

Na początku Chiellini został zapytany o starcie z Kanem podczas drugiego występu angielskiego napastnika w reprezentacji swojego kraju. Włoski obrońca agresywnie zaatakował wówczas napastnika Tottenhamu. – Nie pamiętam dobrze tej sytuacji, ale pamiętam sam mecz w Turynie. Z pewnością jest świetnym napastnikiem, ale to nie było celowe zagranie.

– Moim zdaniem już wtedy był jednym z najlepszych napastników i ludzie wiele o nim mówili. Dobrze go oceniłem, ponieważ wszedł do światowej czołówki – powiedział Chiellini.

– Myślę, że zatrzymanie Kane’a na własną rękę, jeden na jednego, jest prawie niemożliwe. Nie jestem tak arogancki. Mam nadzieję, że Juventus będzie w stanie zatrzymać Tottenham zespołowo. Pojedynki jeden na jednego są ważne, ale cała drużyna musi zrobić wszystko, aby ograniczyć piłkarzy rywali, nie tylko Kane’a. Nie powinniśmy myśleć, że Tottenham to tylko Kane – stwierdził włoski obrońca.

Chiellini opowiedział o celach Juventusu na to spotkanie. – Priorytetem jest zakończenie meczu z czystym kontem, ale nie będzie to łatwe, ponieważ Tottenham strzela wiele bramek i ma wielu dobrych napastników. Im mniej damy im przestrzeni, tym będzie lepiej. Mają różne cechy i znamy tych zawodników, wiele razy widzieliśmy ich w akcji i przeciwko niektórym z nich graliśmy.

– Tottenham nie osiągnął tego poziomu przez przypadek. Chcemy zrobić wszystko co w naszej mocy, z wielkim szacunkiem i pokorą, mając świadomość, że to pierwszy krok na drodze, która mam nadzieję, zaprowadzi nas do finału w Kijowie – wyznał Chiellini.

Przypomnijmy, że trener Juventusu Massimiliano Allegri wyznał na konferencji prasowej przed spotkaniem, że jego zdaniem Gonzalo Higuain jest lepszy od Harry’ego Kane’a.

Chiellini może dokonać dziś historycznego osiągnięcia. Włoski obrońca może wyprzedzić Giampiero Bonipertiego na liście piłkarzy Juventusu z największą liczbą występów. Jeśli Chiellini wybiegnie dziś na boisko, co jest niemal pewne, zaliczy swój 460. występ w barwach Bianconerich i samodzielnie będzie zajmował siódme miejsce we wspomnianej klasyfikacji. Następnym celem 33-latka byłby słynny Dino Zoff, który rozegrał dla Juve 476 spotkań. Chiellini może go wyprzedzić jeszcze w tym sezonie.

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Juventus Turyn, Tottenham Hotspur, Giorgio Chiellini, Harry Kane

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kane bohaterem; trzy „oczka” jadą na Wembley

    W 28. kolejce Premier League „Koguty” długo męczyły się z „Orłami”, aż w końcu do siatki rywali trafił najlepszy strzelec zespołu i tym samym ekipa Roya Hodgsona musiała przełknąć gorycz porażki.

    czytaj więcej
  • Wypowiedzi trenerów po meczu Szachtar – Roma

    „Górnicy” pomimo tego, że przegrywali do przerwy 0:1, po zmianie stron wzięli się ostro do odrabiania strat i osiągnęli zamierzony cel wygrywając 2:1. Choć ostatecznie wynik mógł być jeszcze bardziej okazały, lecz w doliczonym czasie gry Bruno Peres ofiarną interwencją uratował rzymian od straty gola numer trzy. Zobaczmy, co po meczu mówili szkoleniowcy obu ekip.

    czytaj więcej
  • Wypowiedzi trenerów po meczu Sevilla – Man. Utd

    Sevilla FC zremisowała na własnym boisku z Manchesterem United 0:0. Pomimo braku goli mecz był bardzo emocjonujący, głównie za sprawą gospodarzy, którzy byli bardzo blisko strzelenia bramki.

    czytaj więcej
  • Bezbramkowy remis na Ramón Sánchez Pizjuán

    Sevilla FC zremisowała na własnym boisku z Manchesterem United 0 do 0. Gdyby nie świetnie interwencje Davida de Gei, Manchester byłby w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem na Old Trafford.

    czytaj więcej
  • Ünder postraszył, ale nie przestraszył; Szachtar zwycięski!

    W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów podopieczni Paulo Fonseki przegrywali do 52 minuty. Wówczas Szachtar się przebudził i nie wypadł z rytmu do ostatniego gwizdka arbitra. Dzięki czemu „Górnicy” mogą cieszyć się z odniesionego rezultatu.

    czytaj więcej

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze