Po laniu od Liverpoolu zwycięstwo. Bardzo spokojny wieczór Porto

Autor: Kacper Chwedoruk | 18.02.2018 20:50 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Po klęsce z angielskim zespołem w Lidze Mistrzów 0:5, FC Porto powróciło na zwycięskie tory. "Smoki", które po czterech mistrzostwach z rzędu Benfiki, chcą wieść prym w Portugalii, tym razem w pokonanym polu zostawili Rio Ave.

Dominacja "Smoków" została zaznaczona już w początkowych sekundach spotkania. Wówczas precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Sergio Oliveira, tym samym bardzo szybko otwierając wynik spotkania. Porto przed przerwą kontrolowało wydarzenia boiskowe, co potwierdziło kolejnymi trafieniami. 

Lider ligi portugalskiej podwyższył prowadzenie po rzucie rożnym.  Dośrodkowanie Tellesa na gola zamienił, będący w wyśmienitej formie Soares, oddając celny strzał głową. Dziesięć minut później, podopieczni Conceicao ponownie pokonali golkipera gości. Tym razem, pechową interwencję zaliczył Marcelo, który nie dał szans na obronę Cassio. 

Po zmianie stron, "Smoki" oddały inicjatywę przyjezdnym, jednak nie potrafili pokonać Casillasa. Rio Ave miało kilka dogodnych okazji do zmiany rezultatu, ale niewykorzystane sytuacje się zemściły. Moussa Marega również zakończył mecz z trafieniem. Malijczyk wykorzystał jeszcze jedną znakomitą centrę Tellesa. 

W samej końcówce spotkania Soares ustrzelił dublet. Portugalski napastnik okazał się najsprytniejszy w polu bramkowym rywala i ustalił wynik. Tym samym Porto odbiło sobie pięcio-bramkowy blamaż z Liverpoolem.

Porto zmierza po tytuł mistrzowski po pięciu latach przerwy. Klub z Estadio do Dragao nad drugą Benficą ma dwa punkty przewagi i jeden mecz rozegrany mniej. 

 

FC Porto – Rio Ave FC 5:0 (3:0) Oliveira 2', Soares 22', 87', Marcelo 33' (sam.), Marega 72'

Czytaj więcej o: FC Porto, Portugalia, Rio Ave FC

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze