Grad goli w Sewilli. Dublet Asensio poprowadził Real do zwycięstwa

Autor: Kacper Chwedoruk | 18.02.2018 22:40 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

Real Betis nie przestraszył się ofensywy "Królewskich". Odważna gra andaluzyjskiej ekipy przyniosła efekt w pierwszej części, jednak kapitalny kwadrans zapewnił Realowi ważny komplet punktów.

Od pierwszych minut spotkanie było niezwykle ofensywne. Kibice nie mogli narzekać na nudę, tym bardziej, że gol padł bardzo szybko. Wynik otworzył Marco Asensio, który dobił strzał Cristiano Ronaldo. 

Co ciekawe, od tego momentu zdecydowanie groźniejsze sytuacje stwarzali sobie gospodarze. Real uratowała fantastyczna parada Keylora Navas. Kostarykanin wybronił świetne uderzenie z rzutu wolnego Joaquina. Przy następnej okazji golkiper "Los Blancos" musiał jednak skapitulować. Mandi wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i doprowadził do wyrównania. 

Niespełna pięć minut później, Betis cieszył się już z prowadzenia. Junior w sytuacji sam na sam nie poradził sobie z Navasem. Piłka trafiła pod nogi Nacho, który niefortunnie skierował ją do własnej bramki. Do przerwy, to gospodarze zasłużenie prowadzili. 

Po zmianie stron "Królewscy" pokazali pazur. Przypomniał o sobie instynkt strzelecki Sergio Ramosa. Hiszpański stoper doprowadził do remisu, a Real rozpoczął niesamowity kwadrans. Kapitalne zagranie Carvajala zamienił na gola Asensio, przybliżając przyjezdnych do ważnego zwycięstwa. 

Pięć minut po trafieniu młodego piłkarza, Ronaldo podwyższył prowadzenie. Świetne podanie Casemiro trafiło do Portugalczyka, który potężnym uderzeniem zaskoczył Adana. Warto odnotować, że w tej sytuacji błąd popełnił golkiper klubu z Sewilli. 

Gospodarze nie poddali się i zdołali doprowadzić do emocjonującej końcówki. Rezerwowy Leon zdobył kontaktową bramkę, jednak Betisu nie było już stać na wyrównanie. W doliczonym czasie gry, Madrytczycy przeprowadzili zabójczą kontrę. Rozpoczął ją Karim Benzema. Francuz uruchomił Lucasa Vazqueza, a ten posłał mu piłkę zwrotną. Były snajper Lyonu z zimną krwią ustalił wynik spotkania. 

 

Real Betis – Real Madryt 3:5 (2:1) Mandi 33', Nacho 37' (sam.), Leon 85' – Asensio 11', 59', Ramos 50', C. Ronaldo 65', Benzema 90+2'

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Karim Benzema, Cristiano Ronaldo, Sergio Ramos, Joaquin Sanchez, Real Betis, La Liga, Marco Asensio

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze