Zapowiedź: Bayern vs. Besiktas

Autor: Kacper Chwedoruk | 20.02.2018 08:00 | komentarzy: 1 | kategoria: Zapowiedź meczu |

We wtorkowy wieczór na Allianz Arena powróci Liga Mistrzów. Niemal pewny mistrzostwa Niemiec Bayern Monachium podejmie na własnym stadionie najlepszy turecki zespół, Besiktas JK. Jupp Heynckes będzie mógł wyrównać rekord w roli szkoleniowca "Bawarczyków", jednak koniecznym warunkiem jest zwycięstwo.

Bayern Monachium, który w tym roku marzy o rozegraniu ostatniego pojedynku w klubowym sezonie w Kijowie, zmagania w europejskich pucharach rozpocznie od dwumeczu z Besiktasem. Klub ze stolicy Bawarii w swojej grupie ustąpił tylko PSG, jednak kto w 1/8 finału wylosował lepiej nikt nie ma wątpliwości. Zespół ze Stambułu jest pierwszym zespołem z Turcji, który wygrał grupę Ligi Mistrzów, ale prawdopodobnie w niczym im to nie pomoże. 

Zdecydowanym faworytem tego dwumeczu jest Robert Lewandowski i spółka. Tym bardziej, że problemy kadrowe "Bawarczyków" poszły w niepamięć, a Jupp Heynckes ma niesamowite pole manewru. Jedynym piłkarzem, który wciąż znajduje się poza składem jest Manuel Neuer. Bez jednego z najlepszych bramkarzy świata Bayern już nauczył się grać. Co prawda, żadnych zastrzeżeń do Ulreicha mieć nie można, jednak mając za plecami kogoś takiego jak Neuer, defensywa niemieckiej ekipy byłaby jeszcze pewniejsza niż dotychczas. 

W rundzie wiosennej zawodnicy z Allianz Arena znajdują się w świetnej formie. Wygrali oni wszystkie możliwe spotkania w Bundeslidze, dokładając do tego łatwy triumf z Paderborn w Pucharze Niemiec. Jeśli dołączymy do tego pojedynki z ubiegłego roku ze wszystkich rozgrywek, da nam to serię trzynastu zwycięstw z rzędu. We wtorkowy wieczór Jupp Heynckes stanie przed szansą wyrównania niesamowitego rekordu pod względem liczby wygranych meczów z rzędu w roli szkoleniowca Bayernu. Do tej pory takim osiągnięciem może popisać się jedynie Pep Guardiola, a także Pal Csernai. Jeżeli niemieckiemu trenerowi powiedzie w starciu z Turkami, to w weekend będzie mógł przejść do historii i ustanowić nowy rekord klubowy w meczu z Herthą Berlin. 

Jak już zostało wspomniane, faworyt jest tylko jeden. Warto jednak odnotować, że w ostatnim ligowym pojedynku z VfL Wolfsburg, "Gwiazda Południa" męczyła się niesamowicie. Zwycięstwo w doliczonym czasie gry uratował Lewandowski, który wykorzystał rzut karny i wyrównał rekord ligowy siedemnastu trafionych jedenastek z rzędu. Co prawda, Besiktas w ostatniej kolejce również nie zaimponował formą, remisując zaledwie z Konyasporem 1:1. 

W rodzimych rozgrywkach sytuacja Bayernu jest zgoła odmienna od tej mistrzów Turcji. "Bawarczycy" mają aż 19 punktów przewagi na drugą Borussią Dortmund, co pozwala im skupić wszystkie swoje siły na Lidze Mistrzów oraz Pucharze Niemiec. Klub ze Stambułu natomiast ma dużo gorszą sytuację, bowiem w Super Lig zajmuje zaledwie czwartą lokatę, a do liderującego Basaksehiru traci pięć "oczek". 

W Champions League "Czarne Orły" prezentują się zupełnie inaczej. Bardzo dobra passa, na którą składa się siedem spotkań bez porażki, pozwala kibicom tej ekipy mieć nadzieję na korzystny rezultat na Allianz Arena.

Z kolei historia starć obu ekip zdecydowanie należy do gospodarzy wtorkowego spotkania. Bayern mierzył się dwukrotnie z Basiktasem, a miało to miejsce w 1997 roku. Wówczas niemiecki zespół dwa razy wygrał po 2:0. Poza tym, "Gwiazda Południa" w całej historii mierzyła się jeszcze z turecką ekipą. Był to dwumecz z Galatasaray. Wygrali oni pierwszy mecz aż 6:0, aby w rewanżu zanotować remis 1:1. Z kolei klub z Vodafone Arena ma nieco bogatsze wspomnienia ze starć z Niemcami, a najświeższe z nich są jak najbardziej pozytywne. W fazie grupowej mierzyli się oni z RB Leipzig, zdobywając w tym pojedynku komplet punktów. 

Wszystko zapowiada się interesująco, jednak każdy inny wynik niż triumf "Bawarczyków" będzie dużym zaskoczeniem. Besiktas ma wielkie problemy z grą defensywną na obcych stadionach, zachowując w tym sezonie zaledwie trzy czysta konta w osiemnastu wyjazdowych pojedynkach. Bayern jest maszynką do strzelania goli, a dodatkowym atutem będzie powrót prawdopodobnie do podstawowej jedenastki Kingsleya Comana. Przebojowy skrzydłowy zdążył wyleczyć się na to spotkanie, co zdecydowanie ułatwi Heynckesowi obsadę lewej flanki. 

Senol Gunes, szkoleniowiec mistrzów Turcji będzie miał mniejsze pole manewru, ale do dyspozycji jego są wszyscy najważniejsi zawodnicy, z Taliscą na czele. Do gry we wtorkowy wieczór nie będą zdolni Tore, Kavlak, Tosic oraz Nukan, co zdecydowanie zmniejsza pole do rotacji trenerowi. 

W obecnym sezonie napastnicy nie zawodzą i zdobywają ogromną ilość bramek. Duża w tym zasługa tercetu z PSG i Liverpoolu, jednak w Monachium również spodziewamy się sporej liczby goli. Średnia 3,23  trafień na mecz zostanie podtrzymana, ale w głównej mierze dzięki podopiecznym, idącego po rekord klubowy, Juppa Heynckesa. 


Wtorek, godz. 20:45 Bayern Bayern Monachium – Besiktas JK Besiktas -:- 

Typ LigaMistrzow.com: 3:0 dla Bayernu.

Bayern: Ulreich – Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich – Coman, Martinez, James, Vidal, Muller – Lewandowski. 

Besiktas: Fabri – Adriano, Pepe, Medel, Gonul – Babel, Hutchinson, Talisca, Ozyakup, Quaresma – Negredo. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Bayern Monachium, Niemcy, Turcja, Besiktas JK, Bayern - Besiktas 2018-02-20

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze