Muller i Kimmich nie mają wątpliwości: Kluczowa była czerwona kartka

Autor: Kacper Chwedoruk | 21.02.2018 11:00 | komentarzy: 0 | kategoria: News |

Monachijski walec rozjechał kolejną ofiarę. Tym razem był to Besiktas JK, który poległ aż 5:0, a jednym z bohaterów tego widowiska byli Thomas Muller oraz Joshua Kimmich.

Niemiecki ofensywny piłkarz otworzył wynik spotkania tuż przed przerwą. W drugiej połowie było już zdecydowanie lepiej, ponieważ zanotował asystę, ale też po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Oto co powiedział Muller po zakończeniu spotkania: 

 Czerwona kartka była nam na rękę. W pierwszej połowie, gdy byliśmy już w posiadaniu, to brakowało nam agresji i byliśmy nieco ospali. Wszystko zmieniło się diametralnie w drugiej części spotkania, dodaliśmy gazu do dechy. Turcy byli już wtedy zmęczeni. Zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy zdobyć kolejne bramki, ponieważ w rewanżu w Turcji będzie zupełnie inaczej – stiwerdził. 

Wtórował mu Joshua Kimmich, który również zaliczył bardzo dobry występ. Prawy obrońca na swoje konto zapisał asystę przy trafieniu Mullera. Utalentowany Niemiec przyznał, że jego drużyna wygrała zasłużenie. 

– Podsumowując było to jednostronne widowisko. Mieliśmy szczęście, że sędzia pokazał czerwoną kartkę, ale w pierwszych 45 minutach brakowało nam spokoju i pozwoliliśmy im na stworzenie sobie zbyt wielu okazji. Pierwsza polowa nie była tak dobra. To było naprawdę imponujące, że po zdobyciu trzeciej bramki dalej dążyliśmy do podwyższenia wyniku. To było zasłużone zwycięstwo – powiedział Kimmich. 

Czytaj więcej o: Liga Mistrzów, Bayern Monachium, Niemcy, Turcja, Thomas Muller, Besiktas JK, Joshua Kimmich, Bayern - Besiktas 2018-02-20

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze