Drugi garnitur „Królewskich” odprawił z kwitkiem „Pepineros”

Mateusz Deluga | 21.02.2018 20:41 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Real Madryt w konfrontacji z CD Leganés musiał sobie poradzić bez kontuzjowanych Kroosa, Modricia oraz Marcelo. Dodatkowo Zinedine Zidane dał odpocząć Cristiano Ronaldo oraz Keylorowi Navasowi. Mecz przyniósł kibicom mnóstwo emocji.

 Gospodarze sprawili nie lada sensacje. Już w 5. minucie podopieczni Asiera Garitano wyszli na prowadzenie. „Pepineros” wykonali rzut rożny, po którym doszło do zamieszania w polu karnym „Królewskich”. Przytomnością umysłu wykazał się Bustinza, który umieścił piłkę w siatce.

Piłkarze Zidane'a wyrównali w 11. minucie. Karim Benzema, Casemiro oraz Lucas Vasquez skonstruowali akcję, po której ten ostatni umieścił piłkę w siatce. Cuellar w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia.

W 15. minucie Nabil El Zahar dośrodkował w pole karne „Los Blancos”, ale piłka ostatecznie wylądowała w rękach Kiko Casilli. Na akcję Leganés odpowiedział Marco Asensio, który znalazł się sam na sam z bramkarzem. Młody Hiszpan ostatecznie przegrał pojedynek z Ivanem Cuellarem.

W 29. minucie Real Madryt objął prowadzenie. Piłka znalazła Casemiro w polu karnym. Brazylijczyk nie zmarnował czasu i zdobył drugą bramkę dla „Królewskich”. Warto dodać, że piłkarze z Madrytu przeprowadzili kapitalną akcję, która przyniosła gola byłego zawodnika FC Porto. Cztery minuty później, Isco próbował szczęścia z dystansu, jednak jego strzał powędrował obok prawego słupka.

Po zdobyciu bramki na 2:1 , Real Madryt postanowił szanować piłkę i całkowicie zdominować rywala, natomiast gospodarze otrzymali cios, po którym nie zdołali się pozbierać. Do pierwszej części spotkania arbiter doliczył minutę, po czym zaprosił obie jedenastki do szatni.

W pierwszych dziesięciu minutach drugiej połowy na murawie niewiele się działo. Obie drużyny prowadziły piłkę przy nodze, jednak nie przełożyło się to na sytuacje bramkowe.

W 64. minucie Claudio Beauvue otrzymał podanie z prawego sektora pola karnego. Napastnik bez namysły uderzył na bramkę, ale fenomenalna interwencja Kiko Casilli uchroniła Real Madryt od straty bramki.

Kwadrans przed końcem spotkania na boisku pojawił się Gareth Bale, który zmienił Karima Benzemę. Piłkarze Real Madryt w ostatnich dziesięciu minutach próbowali tworzyć kolejne szanse na zdobycie bramki, jednak ich ataki skutecznie przerywali obrońcy CD Leganés.

W 82. minucie Gareth Bale uruchomił długim podaniem Isco, Hiszpan przyjął futbolówkę i uderzył na bramkę, piłka wpadła w rękawice interweniującego Cuellara. W 88. minucie Walijczyk przyjął fenomenalne podanie od swojego kolegi z zespołu, po czym oddał strzał, którzy minął prawy słupek dosłownie o kilka centymetrów.

W doliczonym czasie gry arbiter podyktował rzut karny dla Realu Madryt. Do futbolówki podszedł Sergio Ramos. Kapitan „Królewskich” uderzył piłkę w prawy dolny róg bramki. Trzecia bramka dla „Los Blancos” stała się faktem.

Po upływie trzech dodatkowych minut, Gonzalez Gonzalez odgwizdał koniec meczu. Real Madryt zdobył cenne trzy „oczka”, natomiast „Pepineros” musieli obejść się samkiem.

 

CD Leganés – Real Madryt 1:3 (1:2) Bustinza 5’ – Lucas 11’, Casemiro 29’, Ramos 90+1’(k.)

Czytaj więcej o: Real Madryt, Hiszpania, Sergio Ramos, Zinedine Zidane, Casemiro, Lucas Vazquez, La Liga, CD Leganes

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze