Tottenham źle zaczął, a później koncert. Dublet Sona

Autor: Kacper Chwedoruk | 11.03.2018 19:10 | komentarzy: 2 | kategoria: Recenzja meczu |

Podopieczni Mauricio Pochettino udowodnili, że po odpadnięciu z Ligi Mistrzów nie ma już śladu. Klub z Londynu pewnie wygrał z drużyną Artura Boruca i awansował na trzecią pozycję w tabeli Premier League.

Spotkanie zaczęło się po myśli gospodarzy. Stanislas otworzył wynik spotkania, a na początku goście grali źle. Z biegiem czasu wszystko się zmieniało, a Tottenham zaczął dochodzić do głosu. Przed przerwą londyńskiej ekipie udało się doprowadzić do wyrównania za sprawą Dele Allego. Angielski pomocnik bez problemu wykorzystał świetne podanie Auriera. 

Po zmianie stron Tottenham zaczął grać tak jak w pierwszej odsłonie z Juventusem. Kapitalne zawody rozegrał Son, który zapisał na swoim koncie dwa trafienia. Koreańczyk wyprowadził "Koguty" na prowadzenie, a w końcówce spotkania z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam z bezradnym Begoviciem. 

W doliczonym czasie gry wynik meczu ustalił Iworyjczyk. Aurier strzałem głową pokonał golkipera Bournemouth i zakończył strzelanie w tym spotkaniu. Tottenham wykorzystał porażkę Liverpoolu z Manchesterem United i awansował na trzecią pozycję w tabeli. 

 

AFC Bournemouth – Tottenham Hotspur FC 1:4 (1:1) Stanislas 7' – Alli 35', Son 62', 87', Aurier 90+1' 

Czytaj więcej o: Anglia, Tottenham Hotspur, Heung-Min Son, Serge Aurier , AFC Bournemouth, Dele Alli, Premier League

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (2)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze