Bestie dały sobie po razie; zwycięzcy brak

Autor: Karol Brandt | 08.04.2018 18:03 | komentarzy: 1 | kategoria: Recenzja meczu |

W szlagierowym spotkaniu 31. kolejki Primera División do przerwy nie oglądaliśmy goli. Jednak po upływie regulaminowego kwadransa, udało się pokonać obu bramkarzy.

Dzisiejszego popołudnia rozgrywane były derby Madrytu. Real Madryt podejmował na własnym stadionie Atlético Madryt. Po stronie gospodarzy wystąpić nie mogli leczący urazy, Nacho Fernández i Jesús Vallejo. Natomiast „Rojiblancos” przybyli na Santiago Bernabéu bez kontuzjowanego Filipe Luísa oraz José Maríi Giméneza, który niedawno wznowił treningi po wyleczeniu urazu stopy. Poprzednia konfrontacja obu ekip zakończyła się bezbramkowym remisem. Dzisiaj liczyliśmy na rezultat bramkowy.

Zawody sędziował Javier Estrada Fernández. Początek, podobnie jak w starciu z Juventusem, ze wskazaniem na Real Madryt. Piłkarze gospodarzy zepchnęli rywali pod własne pole karne. Jednak na pierwszą groźną okazję bramkową musieliśmy poczekać do 20. minuty. Wówczas z dystansu uderzył Cristiano Ronaldo. Portugalczyk skierował piłkę w środek bramki, co ułatwiło interwencję słoweńskiemu golkiperowi Atlético Madryt.

Chwilę potem Vitolo wykazał się boiskowym sprytem, w polu karnym przepuszczając piłkę do Koke, który jednak nie połapał się w tym wszystkim, a futbolówka wylądowała w rękach Keylora Navasa. W 28. minucie w „szesnastce” gości znalazł się Raphaël Varane i oddał strzał w kierunku lewego rogu bramki. Na posterunku był jednak Jan Oblak. Dwie minuty później świetnie podanie w polu karnym otrzymał Diego Costa i kropnął w prawy róg bramki. Keylor Navas rzucił się, gdzie trzeba, a „Rojiblancos” wywalczyli rzut rożny.

Pod koniec pierwszej połowy po raz kolejny uaktywnili się „Królewscy”. W 42. minucie sprzed „szesnastki” przymierzył Marcelo, a piłka trafiła w poprzeczkę. Do odbitej futbolówki dopadł Lucas Vázquez i kropnął ile sił w nogach. Pomimo tego Jan Oblak nie dał się zaskoczyć. Ostatecznie w pierwszej połowie gole nie padły.

Warto dodać, że sędzia nie unikał dzisiaj pomyłek. Najpierw w polu karnym faulowany był Toni Kroos, a następnie, gdy na dobrą pozycję wychodził Diego Costa, arbiter nie słusznie użył gwizdka. W przeciwieństwie do Javiera Estrady Fernándeza i jego współpracowników, piłkarze stanęli na wysokości zadania i w pierwszych 45 minutach gry prezentowali ładny dla oka futbol.

Już w 53. minucie Real Madryt prowadził. W tej sytuacji Gareth Bale znalazł się na lewym skrzydle, skąd dośrodkował piłkę w pole karne. W „szesnastce” był Cristiano Ronaldo, który huknął z pierwszej piłki, nie dając szans Janowi Oblakowi.

Radość gospodarzy nie trwała długo. W 57. minucie Vitolo stanął oko w oko z Keylorem Navasem, wydaje się, że Kostarykanin przewinił, lecz chwilę potem futbolówka trafiła do Antoine’a Griezmanna. Francuz uderzył na pustą bramkę.

W 59. minucie, po zamieszaniu w polu karnym, do sytuacji strzeleckiej doszedł Koke, lecz bramkarz „Los Blancos” popisał się znakomitym refleksem i wynik nie uległ zmianie. Kilka minut później boisko w zespole miejscowym opuścił Cristiano Ronaldo, którego zmienił Karim Benzema. Wcześniej Vitolo został zastąpiony przez Ángela Correę.

Po upływie 70 minut gry, obaj trenerzy zdecydowali się na kolejne roszady personalne. Costę zastąpił Gabi; Isco Asensio; Kovačicia Modrić. W 77. minucie piłkę na środek pola karnego zagrał Dani Carvajal, gdzie znalazł się Gareth Bale, który oddał strzał głową. Na jego nieszczęście futbolówka przeleciała obok lewego słupka.

W 82. minucie ostatniego asa z talii kart „wyjął” Diego Pablo Simeone, który posłał w bój Kévina Gameiro. Pomimo wielkich chęci ze strony obu ekip, bramki już nie padły. Słowem uzupełnienia, w doliczonym czasie gry genialna parada Jana Oblaka uchroniła gości od straty gola. Wówczas z rzutu wolnego uderzał Sergio Ramos. Przypomnijmy, że Real Madryt w środę podejmie Juventus FC. Do konfrontacji dojdzie w ramach rewanżowych spotkań ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów.

 

Real Madryt – Atlético Madryt 1:1 (0:0) C. Ronaldo 53’ – Griezmann 57’

Czytaj więcej o: Atletico Madryt, Real Madryt, Hiszpania, Cristiano Ronaldo, Gareth Bale, Sergio Ramos, Diego Costa, Antoine Griezmann, Koke, Jan Oblak, Keylor Navas, La Liga

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

  • Kontuzjogenne zawody w Bawarii. Monachium podbite!

    W pierwszym meczu półfinałowym „Królewscy” zapewnili swoim kibicom mocne bicie serca, przegrywali, by ostatecznie wyjechać z Niemiec w glorii chwały.

    czytaj więcej
  • Zidane: Darzę Heynckesa maksymalnym szacunkiem

    Francuski szkoleniowiec podczas przedmeczowej konferencji został zapytany m.in. o Juppa Heynckesa i poprawę gry Bayernu pod jego wodzą.

    czytaj więcej
  • Heynckes: Bayern jest bardzo zadowolony z Roberta Lewandowskiego

    Na konferencji prasowej przed meczem z Realem Madryt szkoleniowiec Bayernu Monachium Jupp Heynckes wypowiedział się na temat ewentualnego przejścia Roberta Lewandowskiego do zespołu „Los Blancos”.

    czytaj więcej
  • Niemieckie media: Alaba nie zagra z Realem Madryt

    Jak donoszą niemieckie media, na czele z dziennikiem Bild, David Alaba nie zdążył dojść do zdrowia na dzisiejszy mecz z Realem Madryt i nie wystąpi w podstawowym składzie Bayernu Monachium.

    czytaj więcej
  • Zapowiedź: Bayern vs. Real

    Mistrzowie Niemiec mają z „Królewskimi” rachunki do wyrównania. Do tego na ławce trenerskiej „Bawarczyków” jest Jupp Heynckes, pod wodzą którego Bayern Monachium eliminował Real Madryt w sezonie 2011/2012. Przed rokiem piłkarze niemieckiej drużyny czuli się oszukani, gdy „Los Blancos” ich kosztem awansowali do półfinału. Tym razem stawką jest wielki finał.

    czytaj więcej

Komentarze (1)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze