S. Ramos wygwizdany w Sewilli; zespół Caparrósa ograł Real!

Autor: Karol Brandt | 09.05.2018 23:23 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Ten mecz na długo zapamięta kapitan „Królewskich”, który dwukrotnie wykonywał rzut karny, a także pokonał własnego bramkarza.

Joaquín Caparrós zajął miejsce Vincenzo Montelli na ławce trenerskiej Sevilii i już w pierwszym meczu jego zespół odniósł zwycięstwo nad Realem Sociedad. Dzisiaj rywalem ekipy ze stolicy Andaluzji byli „Królewscy”, którzy przybyli do Sewilli bez kontuzjowanych Isco, Daniego Carvajala i Cristiano Ronaldo. Oprócz tego Zizou dał odpocząć m.in. Luce Modricowi, Keylorowi Navasowi czy Marcelo. Pomimo wielu nieobecności, faworytem pojedynku był Real Madryt.

Oba zespoły na boisko wyprowadził Antonio Miguel Matéu Lahoz, rozjemca starcia. Początek należał do gości, którzy pomimo gry w odmienionym składzie, chcieli zdominować rywali. Z czasem to jednak gospodarze zaczęli tłamsić bardziej utytułowanych rywali i w 26. minucie wyszli na prowadzenie. W tej sytuacji jeden z defensorów uruchomił podaniem Luisa Muriela, który zgrał piłkę do Wissama Ben Yeddera. Francuski napastnik uderzył pomiędzy nogami Kiko Casilli i zatonął w objęciach kolegów z zespołu.

W 42. minucie Nacho Fernández omal nie zaskoczył własnego bramkarza, lecz w ostatniej chwili wybił futbolówkę sprzed linii bramkowej. Co się odwlecze, to nie uciecze. W 45. minucie Steven N’Zonzi wykorzystał niefrasobliwość obrońców, po czym wyłożył piłkę Miguelowi Layúnowi, który wpisał się na listę strzelców. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0.

Po przerwie obraz gry się uległ zmianie i teraz to piłkarze Realu Madryt napierali na rywali. W 56. minucie gospodarze po pięknej, koronkowej akcji byli o krok od zdobycia kolejnej bramki. Wówczas świetną paradą popisał się Kiko Casilla, broniąc strzał Wissam Ben Yeddera. Chwilę potem w starciu dwóch Vázquezów górą Lucas, który wywalczył rzut karny dla swojego zespołu. „Jedenastki” na gola nie zamienił jednak Sergio Ramos. Kapitan „Los Blancos” trafił w poprzeczkę.

W 58. minucie kolejny raz kapitalnie interweniował bramkarz gości, który tym razem nie dał się pokonać Luisowi Murielowi. Były gracz Sampdorii cztery minuty później nie przebywał już na boisku, bowiem zmienił go Sandro Ramírez. W 84. minucie Gabriel Marcado znalazł się w polu karnym Realu Madryt i po centrze piłka wpadła do siatki rywali. Tor lotu futbolówki przeciął Sergio Ramos i to właśnie kapitanowi „Los Blancos” zaliczono to trafienie.

W 87. minucie bramkę kontaktową dla gości zdobył Borja Mayoral. Napastnik ekipy z Madrytu wykorzystał świetną centrę Marco Asensio. Sędzia doliczył pięć minut, co wykorzystali przyjezdni skracając dystans do jednego gola. Theo Hernández został sfaulowany w polu karnym. Tym razem karnego na gola zamienił Sergio Ramos. Więcej goli nie padło.

 

Sevilla FC – Real Madryt CF 3:2 (2:0) Ben Yedder 26’, Layún 45’, S. Ramos 84’ (sam.) – Mayoral 87’, S. Ramos 90+5’ (k.)

Czytaj więcej o: Real Madryt, Sevilla FC, Hiszpania, Sergio Ramos, Luis Muriel, Lucas Vazquez, Miguel Layún, Borja Mayoral, Wissam Ben Yedder, La Liga, Marco Asensio

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze