Rosja 2018: Dzień 20. Francuskie TGV wjechało do półfinału!

Filip Sitek | 06.07.2018 17:55 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

„Trójkolorowi” nie pozostawili złudzeń, kto był dziś lepszy i pewnie pokonali Urugwajczyków. Udział w tym zwycięstwie miał też bramkarz „La Celeste”, dla którego był to z pewnością jeden z najgorszych dni w sportowej karierze.

W pierwszym ćwierćfinałowym spotkaniu doszło do starcia Urugwaju z Francją. Biorąc pod uwagę formę obu ekip na tegorocznym mundialu, mogliśmy spokojnie oczekiwać, że w piątkowe popołudnie na stadionie w Niżnym Nowogrodzie obejrzymy przedwczesny finał. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem małą przewagę osiągnęli Francuzi. Otóż, potwierdziły się wcześniejsze prognozy dotyczące wyjściowych „jedenastek”. W składzie „La Celeste” zabrakło miejsca dla Edinsona Cavaniego, który nadal nie zdołał w pełni wyleczyć kontuzji łydki.

Już od  pierwszych minut pojedynek charakteryzował się niezwykłą intensywnością. Po zawodnikach obu drużyn widać było, że nie mają jeszcze ochoty wracać do domu. Z drugiej strony oglądaliśmy masę niecelnych podań, błędnych wyborów i strzałów na wiwat. Prawdopodobnie wpływ na to miał stres, który oddziaływał na piłkarzy. Również nacisk na grę defensywną obu drużyn spowodował, że w przez długi czas nie oglądaliśmy ciekawych akcji ofensywnych. Wszystko jednak zmienił rzut wolny podyktowany dla Francji w 40. minucie. Jego wykonawcą był Griezmann, który postanowił dośrodkować piłkę w pole karne, a tam pierwszy do futbolówki doskoczył Varane i strzałem głową umieścił ją w siatce.

Urugwajczycy próbowali szybko odpowiedzieć na cios wymierzony przez „Trójkolorowych”. Cel ten jednak nie został osiągnięty, gdyż kapitalną interwencja popisał się Lloris. Ostatecznie po pierwszej połowie bliżej półfinału byli „Les Bleus”.

II część spotkania rozpoczęła się od fatalnego błędu Muslery, który o mało co nie skończył się drugim golem dla rywali. Był to początek końca bramkarza „La Celeste”. W 61. minucie Griezmann oddał wydawałoby się niegroźny strzał przed pola karnego. Jednak i tym razem pomocną dłoń wyciągnął Muslera, któremu piłka wyślizgnęła się z rąk. W tym momencie z pewnością wielu kibicom przypomniał się podobny błąd Kariusa w tegorocznym finale Ligi Mistrzów.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Rywalem Francji w półfinale będzie zwycięzca pojedynku Brazylia – Belgia.

Francja – Urugwaj 2:0 (1:0) Varane 40', Griezmann 61'

Czytaj więcej o: Francja , Urugwaj, Raphael Varane, Antoine Griezmann, Reprezentacja, Mistrzostwa Świata 2018

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze