Rosja 2018: Dzień 21. Koniec szwedzkiego snu; Anglia w półfinale!

Filip Sitek | 07.07.2018 17:52 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

„Synowie Albionu” zaprezentowali się dziś ze znakomitej strony i zasłużenie awansowali dalej. Gracze „Trzech Koron”, mimo porażki w ćwierćfinale z pewnością zostaną na długo zapamiętani przez kibiców.

W sobotę jako pierwsi na boisko wybiegli Szwedzi i Anglicy. Z pewnością był to mecz prawdy dla obu ekip. Zawodnicy „Trzech Koron” pragnęli nawiązać do wspaniałych tradycji szwedzkiej piłki i po raz piąty znaleźć się w najlepszej „czwórce”. Zaś „Synowie Albionu” zdawali sobie sprawę ze swojego niebywałego szczęścia (trafienie do łatwiejszej części drabinki, brak kontuzji, pierwsze wygrane rzuty karne od wielu lat), które w połączeniu z dobrą grą mogło dać im po 52 latach upragnione mistrzostwo świata.

Już od pierwszych minut mecz układał się według scenariusza zakładanego jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Stroną dominującą byli wyspiarze. Zaś zawodnicy ze Skandynawii umiejętnie bronili dostępu do własnej bramki i wyprowadzali kontrataki. W 30. minucie Anglia wysunęła się na prowadzenie w walce o półfinał. Przepięknym strzałem głową popisał się Maguire po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Po objęciu prowadzenia, „Synowie Albionu” nieco przystopowali. Swoich szans szukali Szwedzi, jednak nie byli oni w stanie zagrozić rywalowi. Tuż przed przerwą fenomenalną sytuację na podwyższenie wyniku zmarnował Sterling, który znajdując się w sytuacji sam na sam z Olsenem nie mógł się zdecydować, kiedy uderzyć na bramkę. Wątpliwości skrzydłowego Manchesteru City ostatecznie zakończyły się stratą piłki i wynik nie uległ już zmianie.

Już od pierwszych minut drugiej części spotkania gracze „Trzech Koron” zaczęli nacierać na rywali. Pierwsza szansa pojawiła się w 47. minucie, ale nie została wykorzystana przez Berga. Z czasem przewagę zaczęli ponownie osiągać „Wyspiarze”. Zaowocowało to drugą bramką w 59. minucie. Gola do swojego konta strzeleckiego dopisał Dele Alli. 

W 62. minucie ruszył kolejny „potop szwedzki” na angielską bramkę. Został on jednak zatrzymany przez świetnie dziś dysponowanego Pickforda. W dalszej fazie meczu oglądaliśmy poszukiwania trzeciej bramki przez wyspiarzy. Szwedom zaś nawet przy największym możliwym zaangażowaniu cały czas coś nie wychodziło.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i „Synowie Albionu” mogli po tak długim czasie cieszyć się z dostania do strefy medalowej. Co ciekawe, jest to ich dopiero drugi w historii awans do najlepszej „czwórki” mundialu. Rywalem Anglii będzie zwycięzca wieczornego pojedynku Rosja – Chorwacja.

Szwecja – Anglia 0:2 (0:1) Maguire 30', Alli 59'


Czytaj więcej o: Anglia, Szwecja, Dele Alli, Reprezentacja, Mistrzostwa Świata 2018, Harry Maguire

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze