Rosja 2018: Dzień 22. „Złota głowa” Umtitiego wprowadza Francuzów do finału!

Autor: Grzegorz Góra | 10.07.2018 21:53 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Przedwczesny finał Mistrzostw Świata dla „Tricolores”! Bramka obrońcy FC Barcelony wystarczyła by w niedzielę zagrać o najważniejsze piłkarskie trofeum globu!

Początek pierwszego półfinału mundialu w Rosji rozegrany został pod dyktando Francuzów, którzy głównie za sprawą Mbappé, często znajdowali się w okolicach pola karnego, jednak ich przewaga nie przekładała się na sytuacje bramkowe. Po kwadransie „Tricolores” oddali inicjatywę Belgom i kolejno w 15., 19. i 21. minucie bliscy byli stracenia bramki, ale najpierw dwukrotnie minimalnie pomylił się Hazard, a potem strzał Alderweirelda fenomenalnie wybronił Lloris.

Francuzi odpowiadali rzadko, ale bardzo groźnie. Przed przerwą swoje okazje mieli m.in. Matuidi i Giroud, ale strzał tego pierwszego pewnie wyłapał Courtois, a uderzenie głową napastnika Chelsea minął prawy słupek bramki Belgów.

W 39. minucie mogło i powinno być 1:0 dla Francuzów. Po świetnie rozegranej akcji oko w oko z Courtois stanął Pavard, ale golkiper „Czerwonych Diabłów” instynktownie zdołał zablokować futbolówce drogę do bramki i do przerwy, po świetnych piłkarsko pierwszych trzech kwadransach, był 0:0.

Wystarczyło jednak zaledwie 5 minut drugiej części gry, by kibice zgormadzeni na stadionie w Saint Petersburgu wreszcie obejrzeli bramkę, której strzelcem okazał się Samuel Umtiti. Stoper FC Barcelony znakomicie odnalazł się w „szesnastce” Belgów po dośrodkowaniu Griezmanna i strzałem głową pokonał bezradnego Courtois, dając „Tricolores” upragnione prowadzenie.

Pięć minut później Francuzi bliscy byli podwyższenia prowadzenia, bo FE-NO-ME-NAL-NYM podaniem do Giroud popisał się Mbappé, ale rosły napastnik po raz kolejny nie potrafił skierować piłki do siatki Belgów.

Po godzinie gry, piłkarze Roberto Martíneza ruszyli do odrabiania strat i już w 65. minucie byli bardzo bliscy doprowadzenia do remisu. Po dośrodkowaniu z prawej strony boiska, najwyżej do piłki w polu karnym Francuzów wyskoczył Fellaini, ale jego mocny strzał głową był minimalnie niecelny i wciąż to „Trójkolorowi” bliżsi byli awansu do finału Mistrzostw Świata.

Ostatnie minuty batalii w Saint Petersburgu to już w zasadzie głównie huraganowe ataki Belgów, jednak futbolówka, jak zaczarowana, ani myślała by wpaść do siatki obok Hugo Llorisa. Swoich sił próbował Wietsel, groźny jak zwykle był Hazard, jednak na tablicy wyników wciąż widniał rezultat gwarantujący piłkarzom Deschampsa udział w najważniejszym meczu rosyjskiego turnieju.

Ostatecznie, mimo olbrzymich starań „Czerwonych Diabłów”, wynik spotkania nie uległ już zmianie i to „Trójkolorowi” po ostatnim gwizdku sędziego mogli świętować awans do niedzielnego finału piłkarskich Mistrzostw Świata, gdzie zmierzą się ze zwycięzcą jutrzejszej konfrontacji Chorwatów z Anglikami.

Francja – Belgia 1:0 (0:0) Umtiti 50’

Czytaj więcej o: Francja , Belgia, Eden Hazard, Samuel Umtiti, Kylian Mbappe, Reprezentacja, Mistrzostwa Świata 2018

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze