Grupa D

Redakcja | 27.09.2005 20:07 | komentarzy: 8 | kategoria: News |

Manchester United - Benfica Lizbona: Po ostatniej ligowej porażce z Blackburn 2:1, Manchester United chyba nie ma wyjścia, musi wygrać. Nie będą mieli ułatwionego zadania, gdyż w ich szeregach zabraknie pauzującego za bezsensowną czerwoną kartkę Wayne'a Rooney'a. Poza tym wciąż kontuzjowany jest Roy Keane oraz największy pechowiec MU, Gabriel Heinze, który większość sezonu będzie leczyć odniesiony podczas mecz z Villarreal uraz. Mimo tak znaczących strat "Czerwone Diabły" są oczywistym faworytem. Natomiast podpieczni Trapattoniego, w piewszym swoim spotkaniu bardzo szczęsliwie bo 1:0, nadomiar zdobywając gola w 90 minucie meczu wygrali z OSC Lille. Jednakże w tamtym spotkaniu nie grali wszyscy podstawowi gracze, na czele z będącym w świetnej formie Karagounisem, który powraca po kontuzji. Tak więc czy niezachwycający ostatnio swoich kibiców gracze Manchesteru United pokonają w "Teatrze Marzeń" Benficę, a tym samym przerwą nie najlepszą passę, przekonamy sie już dziś. Nasz wynik: 2:0. OSC Lille - Villarreal: Spotkanie debiutantów w piłkarskiej Lidze Mistrzów. W pierwszych spotkaniach oba kluby pokazały kawałek dobrej piłki, lecz tylko gościom udało się zdobyć choć jeden puknt. Przed rozpoczęciem tego sezonu zwycięzca mógłyć tylko jeden, Villarreal. Jednakże klub ten w ostatnich kolejkach ma problem zarówno ze zdobywaniem jak i również z nadmiarem tracenia ich. W swoim ostatnim spotkaniu "żółte łodzie podwodne" pokonały Espanyol Barcelona 2:1, choć bez wielkiego przekonania w zwycięstwo. Natomiast dzisiejsi gospodarze również, choć w znacznie lepszym stylu pokonali Saint-Etienne 2:0.W obydwu obozach trenerzy mogą liczyc na prawie najmocniesze składy. Jedynym wyjątkiem jest stojący pod dużym znakiem zapytania występ przedsezonoweo nabytku Villarreal, Jana Krongkampa. Dlatego oglądający to spotkanie, zarówno na żywo jak i w telewizji kibice nie będą mogli narzekać na starcie absolutnych rewelacji poprzedniego sezonu w swoich ligach. Nasz wynik: 1:2.

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Komentarze (8)

  • allfanmu Uczestnik LM
    Adam, musisz być niesamowicie cierpliwym człowiekiem. Użyłeś zwrotu "pozbawiona (...) chęci do skutecznej walki". Ja dodam, że nie ma u nich chęci do jakiejkolwiek walki. Nie mówiąc o skutecznej. Mam nadzieję, że uświadomi to piłkarzom, że nie będzie im dane zawsze dla wiernych kibiców. Bo miłość (także kibiców) trzeba pielęgnować, a nie liczyć, że to będzie dane na zawsze. Powinni sobie wreszcie uświadomić, że w tej pracy liczy się przede wszystkim radość z tego co się robi. Zawodowstwo w sporcie to nietypowa praca. Tu jeżeli się znudzisz to raczej się nie przekwalifikujesz. Dlatego warto pamiętać zawsze, aby grać z radością, zaangażowaniem i nie tylko dla siebie i pieniędzy, ale i dla tych dziwnych ludzi, którzy wydają swoje ciężko zarobione pieniądze, aby przez około 2óch godzin popatrzyć się na 22 chłopów, którzy uganiają się za piłką.

    Ja nie miałbym nic przeciwko, gdyby oni walczyli. Natomiast nasi sprawiają wrażenie, jakby byli wysyłani na murawę za karę. Kibice takie rzeczy dostrzegają. To jest forma lekceważenia. "Po co mam biegać, skoro 9 innych zawodników też nie biega? Skoro i tak zarabiam dobrze?". To chyba oddaje mentalność polskiego piłkarza. Warto mu od czasu do czasu przypomnieć, że jeżeli mu się nie chce, to niech nie liczy na zaangażowanie z drugiej strony - nas, kibiców.

    Sytuacja, której oczekujesz przypomina trochę jakbyś miał najlepszego przyjaciela, który jest alkoholikiem. Za każdym razem mu pomagasz, dajesz kolejną szansę, a on po raz kolejny pije i marnuje życie sobie, a także jakąś część twojego. Ile można? Odechciewa się mu pomagać po raz kolejny. Może jeżeli uświadomisz mu, jak bardzo jest samotny, to wtedy może oprzytomnieje.

    Przepraszam za bardzo długi komentarz. Przez to, że tak się rozpisałem i tak nikt tego nie przeczyta, więc po co się rozpisywałem? Może dlatego, że mi również zależy, chciałbym, aby polska reprezentacja nie była pośmiewiskiem, żeby nie przegrywała meczu za meczem. Natomiast nie jest na tyle naiwny, aby wierzyć bez końca, że progres w polskiej piłce nastąpi z dnia na dzień. Trzeba zmienić mentalność działaczy, piłkarzy, trenerów, prezesów. Trochę za dużo jak na moje skromne barki. Natomiast masowa akcja może uświadomi chociażby jednej z powyższych grup zawodowych potrzebę zmian. W każdym razie można spróbować.

    Powtórzę, że prawdopodobnie będzie to jednorazowa akcja, bo polski kibic nie umie się długo gniewać na tą zbieraninę "przypadkowych ludzi", bo co mecz zasiada przed telewizorem z nadzieją i wiarą.

    A tagi mógłbyś zmienić, bo co to ma wspólnego z Anglią i kontuzjami?
  • madridista0213 Zwycięzca grupy
    allfanmu - ja przeczytałem i się z Tobą zgadzam ;)
  • Konto usunięte
    Uważam, że akcja kibiców jest właściwa, a PZPN trzeba niszczyć wszelkimi metodami.
    Reprezentacja grą poniżej poziomu budki w piwem niestety poniekąd zasłużyła na takie potraktowanie. Gdyby prezentowała się przynajmniej przyzwoicie, pokazała cokolwiek, naprawdę cokolwiek wartościowego w poprzednich meczach, to byłoby inaczej. Oczywiście szkoda mi tych chłopaków, ale niech się obudzą i wezmą za siebie. Niech pokażą, że im zależy, że im się chce biegać i walczyć, a nie tylko zarabiać w klubach.
    Kibice wrócą i to szybko, tak jak napisał allfanmu, ale może ten bojkot będzie małym wstrząsem dla piłkarzy.
    I oby był początkiem wielkiego trzęsienia dla pseudodziałaczy...
  • Magik Zasłużony w serwisie
    "Powtórzę, że prawdopodobnie będzie to jednorazowa akcja, bo polski kibic nie umie się długo gniewać na tą zbieraninę "przypadkowych ludzi", bo co mecz zasiada przed telewizorem z nadzieją i wiarą."

    dokładnie jestem tego samego zdania. w związku z tym, że zapewne zabraknie koniecznej w tym przypadku konsekwencji w bojkotowaniu, bo pojawi się nowy sztab, nowa selekcja, szeroko opisywane przez media wszelkie. Kibic, uwierzy, po raz kolejny zaufa temu, że musi być lepiej, a sstare brudy jak zwykle zostaną zamiecione pod dywan PZPN-owskiej obłudy. W tym właśnie kontekście uznałem bojkot za niepotrzebny krzyk rozpaczy. Z drugiej jednak strony, to ważne, by nie zostać biernym, by zwrócić uwagę UEFA, by wreszcie coś z tym zrobiła, a jeśli nie ona to może minister Giersz powinien ponownie wprowadzić kuratora do związku, tym bardziej, że wykluczenie krzywdy nam nie robi...

    Odrębną kwestią jest zaangażowanie piłkarzy, dla których honor noszenia barw narodowych znaczy niewiele – tak to przynajmniej wygląda. Ta wojna na górze nikomu nie pomaga, a i dopełnia, jak powiedziałem, obrazu klęski. szczerze mówiąc opcji widzę kilka, ale żadna nie jest zupełnie dobra. Dlatego poczekajmy jak się sprawa rozwinie. A rozwinąć się powinna ;)
  • Magik Zasłużony w serwisie
    dodam tylko, że być kibicem reprezentacji to wartość ponadfizykalna, która jest dla mnie wartością samą w sobie, wykraczającą daleko poza granice zamykające się na tych 22-23 piłkarzach.
  • kamilos Ćwierćfinalista
    Macie racje. Niestety nasz repreza gra na poziomie yyy... poniżej wszelkiego poziomu. Nie wiem w sumie dlaczego tak się dzieje. Jest tak samo jak na mistrzostwach świata w Korei, Niemczech i ME. Polacy ładnie przechodzili kwalifikację, a potem... (teraz nawet to się nie udało). A PZPN to niestety jeszcze gorzej, chociaż myślałem że gorzej być nie może(po poprzednich "władzach") ale Pan Lato mnie zaskoczył :D Alliflanmu- masz zdecydowanie rację i pochwalę się: przeczytałem całe xD Może weż się za pisanie np. felietonów lub opowiadań? :D
  • Antyszatan Lamus
    zgadzam się

Twój komentarz

Zaloguj się, aby komentować. Nie masz konta? Zarejestruj się, szybko i wygodnie.