Siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i startujemy. Oto nowy sezon Premier League – emocje gwarantowane!

Krystian Kutt, Karol Brandt | 09.08.2018 21:00 | komentarzy: 0 | kategoria: Zapowiedź meczu |

Już w piątek rusza Premier League, według wielu najlepsza liga na świecie. W zakończonym okienku transferowym kibice byli świadkami kilku obiecujących transferów. Przyjście Riyada Mahreza do Manchesteru City może zdecydowanie pomóc w obronie tytułu mistrzów Anglii. Pozostałymi kandydatami do zdobycia mistrzostwa niezmiennie są: Liverpoool FC, Manchester United, Chelsea FC oraz Tottenham.

Obrona tytułu będzie trudna, ale możliwa

Drużyna Manchesteru City w tym sezonie ponownie będzie faworytem do zdobycia tytułu. Na rynku transferowym ekipa Pepa Guardioli nie była nadzwyczajnie aktywna. Sprowadzenie za 68 mln euro Riyada Mahreza z Leicester City wydaje się strzałem w dziesiątkę. Prawoskrzydłowy zna ligę, więc nie ma tutaj raczej mowy o adaptacji. Algierczyk w dotychczasowych występach w Premier League zdobył 48 bramek i zanotował 38 asyst. Dodatkowy plusem „Obywateli” jest zatrzymanie swoich największych gwiazd, czyli Kevina De Bruyne i Sergio Agüero. Argentyński napastnik w minioną niedzielę pokazał ponownie swój kunszt strzelecki, zdobywając dwie bramki w meczu o Tarczę Wspólnoty z Chelsea FC.

Inne zespoły również marzą o tytule

„Czerwone Diabły” również nie były aktywne w letnim okienku transferowym. Największym transferem było przyjście do zespołu środkowego pomocnika rodem z Brazylii – Freda. Były zawodnik Szachtara Donieck kosztował aż 59 mln euro. Do ekipy José Mourinho dołączył jeszcze Diogo Dalot z FC Porto za kwotę 22 mln euro. Klub opuścił za to Daley Blind, który wrócił do Ajaksu, a na konto Manchesteru wpłynęło 16 mln euro. Czy takie transfery pomogą spełnić marzenia kibiców o zdobyciu tytułu mistrza Anglii? A może zawodnicy United sprawią niemała niespodziankę i będą liczyć się w Lidze Mistrzów?

Mauricio Pochettino wydaje się zadowolony z kadry, którą posiada. Bardziej niż o nowych zawodników zapewne walczył o pozostanie w drużynie swoich największych gwiazd: Harry’ego Kane’a, który został królem strzelców zakończonego niedawno mundialu, oraz Christiana Eriksena. Do zespołu nie trafił żaden zawodnik. Może się zatem wydawać, że argentyński szkoleniowiec nie widzi potrzeby wydawania pieniędzy w tym sezonie na nowych zawodników. Nic bardziej mylnego, „Koguty” przez cały okno transferowe walczyły o Jacka Grealisha z Aston Villi, lecz właściciel klubu z Birmingham twardo postawił na swoim. Przypomnijmy, że to drugie, letnie okienko transferowe, w którym do klubu nie przychodzi żaden wartościowy zawodnik.

Spośród zespołów, które będą występować w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, najbardziej aktywny był Liverpool FC. Drużyna prowadzona przez Jürgena Kloppa kupiła czterech zawodników, którzy mogą być gwiazdami Premier League. Z Romy za 63 mln euro na Anfield Road przywędrował podstawowy bramkarz reprezentacji Brazylii – Alisson Becker. Golkiper „Canarinhos” gwarantuje pewność w bramce, jakiej brakowało Liverpoolowi w poprzednim sezonie. Kolejnym zawodnikiem, który zasilił szeregi LFC, jest Naby Keïta. Senegalczyk dołączył do zespołu z RB Leipzig za 60 mln euro. Kolejnym wzmocnieniem jest defensywny pomocnik Fabinho. Brazylijczyk jest byłym graczem drużyny Kamila Glika – AS Monaco. Zapłacono za niego 45 mln euro, co w obecnych czasach, za tak dobrego pomocnika, nie jest wygórowaną kwotą. Ostatnim wzmocnieniem jest Xherdan Shaqiri, były gracz Stoke City. Szwajcar zna ligę, dobrze się w niej czuje, więc o dłuższej aklimatyzacji nie może być mowy. Shaqiri kosztował włodarzy Liverpoolu 15 mln euro. Z klubu odeszli Danny Ward za 14 mln euro do Leicester City oraz Emre Can do Juventusu bez sumy odstępnego. Z takimi wzmocnieniami i z tak dobrymi zawodnikami z poprzedniego sezonu, drużyna Kloppa wydaje się jednym z głównych kandydatów do zdobycia tytułu mistrza Anglii oraz do powalczenia ponownie o finał Ligi Mistrzów.

Wielkie firmy w Lidze Europy

Chelsea FC nie przyzwyczaiła swoich fanów do występów w Lidze Europy. Nowy trener Maurizio Sarri wziął ze sobą z SSC Napoli jednego ze najlepszy zawodników – Jorginho. Roman Abramowicz musiał zapłacić za defensywnego pomocnika 57 mln euro. Do klubu z wypożyczenia wrócił również Michy Batshuayi, którego Borussia Dortmund nie zdecydowała się wykupić. Największym transferem „The Blues” jest, tu zaskoczenie, Kepa Arrizabalaga. 23-latek kosztował bagatela 80 mln euro i będzie miał za zadanie zastąpić sprzedanego do Realu Madryt Thibauta Courtoisa. Z tego tytułu do kasy klubowej londyńskiego klubu wpłynęło 35 mln euro. W meczu o Tarczę Wspólnoty, drużyna z Londynu nie zagroziła Manchesterowi City, jednak w tym spotkaniu nie grało kilku podstawowych zawodników, którzy dopiero wracają do treningu po wakacjach.

W Arsenalu największym transferem w tym sezonie wydaje się nowy trener – Unai Emery. Hiszpan został trenerem londyńczyków 1 lipca i od tego czasu dokonał kilku ciekawych wzmocnień. Najdroższym zawodnikiem sprowadzonym w minionym okienku transferowym jest Lucas Torreira. Defensywny pomocnik został kupiony za 30 mln euro z Sampdorii. Mimo że bramkarzem „Kanonierów” od kilku sezonów jest Petr Čech, to nowy trener postanowił kupić dużo młodszego, ale równie dobrego Bernda Leno z Bayeru Leverkusen. 26-letni golkiper kosztował klub z Londynu 25 mln euro. Pozostałe transfery wydają się równie interesujące: Sokratis (ex. Borussia Dortmund – 16 mln euro), Mattéo Guendouzi (ex. FC Lorient – 8 mln euro) oraz Stephan Lichtsteiner, który przyszedł z Juventusu bez sumy odstępnego. Z takimi transferami Arsenal FC w tym sezonie może powalczyć o miejsce w pierwszej czwórce na koniec sezonu, co będzie równoznaczne z grą w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

W końcówce okna transferowego nadzwyczaj aktywne było Burnley FC. Pozyskano króla strzelców angielskiej Championship z ubiegłego sezonu – Matěja Vydrę (12 mln euro), Bena Gibsona (bijąc rekord transferowy klubu – 17 mln euro) oraz Joe Harta (4 mln euro). Z pewnością „The Clarets” mogą sporo namieszać.

„Młoty”, „Wilki” i „The Toffees” nie oszczędzali

Manuel Pellegrini przyciąga piłkarzy niczym magnes. Takie słowa cisną się na usta po właśnie zakończonym okienku na Wyspach Brytyjskich. West Ham United tego lata zasilili Felipe Anderson (38 mln euro), Issa Diop (25 mln euro), Andrij Jarmołenko (20 mln euro), Lucas Pérez (4,5 mln euro) czy Jack Wilshere (bez sumy odstępnego).

Odkąd trenerem Wolverhampton Wanderers został Nuno Espírito Santo, zespół był stopniowo wzmacniany. Wraz z wywalczeniem awansu do Premier League, „Wilki” przystąpiły do ofensywy transferowej, i tak sprowadzono: Adamę Traoré (20 mln euro), João Moutinho (6 mln euro), Raúla Jimeneza (roczne wypożyczenie) czy Ruiego Patrício (suma nieznana – najprawdopodobniej 18 mln euro).

Podobnie było w obozie Evertonu. Jednak „The Toffees” swoje starania o wzmocnienie zespołu zintensyfikowali dopiero na finiszu letniego okna transferowego. W tym aspekcie ekipie z Goodison Park znacząco pomogła… FC Barcelona. To właśnie z Camp Nou przybyli Lucas Digne (20 mln euro), André Gomes (roczne wypożyczenie) i Yerry Mina (30 mln euro). Sprowadzono również takich piłkarzy jak Richarlison (40 mln euro) czy Bernard (bez sumy odstępnego). Jeśli któraś z ekip ma okazać się czarnym koniem rozgrywek, to właśnie należy szukać jej w tym gronie (wliczając Burnley FC).

Polacy w Premier League

Jeszcze przed Mistrzostwami Świata w Rosji Łukasz Fabiański postanowił zmienić barwy klubowe. Reprezentant Polski przeniósł się ze Swansea City AFC do West Hamu. Dzięki czemu, w nadchodzącym sezonie dalej będzie mógł grać w Premier League. Kolejnym Polakiem, który wciąż pozostaje w angielskiej ekstraklasie jest Artur Boruc. 37-letni już bramkarz AFC Bournemouth będzie rywalizował o miejsce w podstawowym składzie z Asmirem Begoviciem. Kto z tej rywalizacji wyjdzie zwycięsko? Tego dowiemy się w trakcie sezonu. Obok dwóch bramkarzy z naszego kraju, kolejny sezon w Southampton FC będzie rozgrywał Jan Bednarek. Czy będzie podstawowym zawodnikiem „Świętych”? Mamy taką nadzieję. W poprzednim sezonie różnie z tym bywało, jednak w okresie przygotowawczym dostawał szanse gry od Marka Hughesa, więc należy wierzyć w to, że w ciągu całego sezonu będzie nabijał minuty nie tylko na ławce rezerwowych, ale i również na boisku.

Hity w pierwszej kolejce

Terminarz w pierwszej kolejce ułożył się rewelacyjnie. Na dzień dobry w piątek o godzinie 21:00 Manchester United podejmie na własnym boisku Leicester City. W niedzielę na kibiców czeka prawdziwe święto futbolu. Arsenal FC na Emirates Stadium podejmie Manchester City. Sezon w Premier League zapowiada się naprawdę interesujące. A Waszym zdaniem, kto jest faworytem do zdobycia tytułu w tym sezonie?

*Kwoty transferów podano w zaokrągleniu do pełnego euro.


Czytaj więcej o: Arsenal FC, Chelsea FC, Liverpool FC, Manchester United, Polska, Tottenham Hotspur, Manchester City, Łukasz Fabiański, West Ham United, Everton, Southampton, Artur Boruc, Burnley, Leicester City, AFC Bournemouth, Premier League, Jan Bednarek, Wolverhampton Wanderers FC

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze