Urodzinowe trzy „oczka” PSG; udany debiut Tuchela

Mateusz Deluga | 12.08.2018 22:56 | komentarzy: 0 | kategoria: Recenzja meczu |

Paris Saint-Germain rozpoczęło sezon od zwycięstwa nad SM Caen. „Paryżanie” na Parc des Prices pomimo braku kilku kluczowych zawodników, zaprezentowali kibicom efektowną grę oraz boiskową pewność siebie. Goście nie mieli absolutnie nic do powiedzenia.

Przed rozpoczęciem spotkania należałoby zaśpiewać „Sto Lat!” „Les Parisiens”, bowiem dokładnie 48 lat temu, 12 sierpnia 1970 roku, został założony klub z Paryża. Zespół powstał w skutek fuzji dwóch drużyn ze stolicy miasta romantyków, Stade Saint-Germain oraz Paris FC. Dodatkowo kibice przygotowali dla Kyliana Mbappé, Presnela Kimpembe oraz Alphonse'a Aréoli transparent, którym podziękowali piłkarzom za zdobycie pucharu mistrzostw świata.

W pierwszym składzie dzisiejszych jubilatów od pierwszych minut mogliśmy podziwiać Neymara, który powrócił po nieudanym mundialu dla reprezentacji „Canarinhos” oraz Gianluigiego Buffona, który debiutował w bramce PSG, jeśli chodzi o Ligue 1. Doświadczony bramkarz zamienił „Starą Damę” na zespół z Paryża.

 

Zespół na murawę wyprowadził Thiago Silva, który tego wieczoru pełnił funkcję kapitana gospodarzy. Pierwsze minuty spotkania należały zdecydowanie do PSG, które atakiem pozycyjnym próbowało zaskoczyć ekipę z Normandii. Już w 10. minucie „Les Parisiens” wyszli na prowadzenie. Bramkarz gości, Samba, zagrał przez pomyłkę futbolówkę do zawodnika PSG. Następnie piłka trafiła do Neymara, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem gości.  

W 19. minucie na bramkę Paris Saint-Germain uderzył Malik Tchokounté. Napastnik SM Caen oddał groźny strzał, z którym poradził sobie Buffon. Dwie minuty później odpowiedziało PSG. Angel Di Maria oddał kąśliwy strzał, który sprawił nie lada problem bramkarzowi gości.

Jedenaście minut przed końcem pierwszej części spotkania do bramki gości trafił Adrien Rabiot. Francuz odebrał piłkę w środkowej części boiska, następnie oddał futbolówkę do Di Marii, a Argentyńczyk przebiegł z piłką ładnych parę metrów, by na końcu zagrać piłkę wzdłuż pola karnego, gdzie czekał Raboit, który trafił do siatki.

Więcej bramek w pierwszej części spotkania nie zobaczyliśmy. „Les Parisien” długo utrzymywali się przy piłce oraz częściej atakowali bramkę Samby. Goście próbowali co prawda naciskać na obrońców PSG, ale bezskutecznie. Wynik do przerwy? 2:0 dla gospodarzy.

W drugiej części spotkania gospodarze nadal przeważali na boisku. Znakomicie w zespole z Paryża wkomponowali się młodzi piłkarze, którzy udźwignęli ciężar gry na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej.

W 62. minucie Angel Di Maria zaatakował bramkę SM Caen, jednak jego strzał głową okazał się niegroźny. Dwie minuty później z dobrej strony pokazał się Christopher Nkunku. Młody napastnik uderzył futbolówkę, ale ta nie sprawiła problemów Sambie.

Mimo upływu czasu obraz gry nie zmieniał się. „Paryżanie”  byli częściej przy piłce i kreowali kolejne groźne sytuacje, które nie dochodziły do finalizacji. Paris Saint-Germain ewidentnie brakowało Cavaniego, który zmagał się z urazem łydki. W 80. minucie arbiter przyznał gospodarzom rzut wolny. Do stałego fragmentu gry podszedł Neymar. Uderzenie Brazylijczyka poszybowało jednak nad bramką gości.

W 82. minucie na boisku pojawił się Timothy Weah, który zastąpił Neymara. Chwilę po wejściu na murawę, miał on szansę na zdobycie bramki. Niestety, uderzenie młodego napastnika powstrzymał słupek oraz interweniujący Brice Samba. To nie był udany wieczór dla Samby. Bramkarz SM Caen przyjął piłkę w polu karnym, po czym stracił ją w kuriozalny sposób, a Weah umieścił ją w siatce.

Trafienie młodego napastnika PSG, było ostatnim tego wieczoru. Gospodarze sięgnęli po pewne trzy punkty. Thomas Tuchel mógł być dumny ze swoje drużyny, która pomimo braku kluczowych zawodników zdołała wygrać przekonująco z SM Caen.

Paris Saint-Germain – SM Caen 3:0 (2:0)  Neymar 10’, Rabiot 34’, Weah 89'

Czytaj więcej o: Francja , Paris Saint-Germain, Gianluigi Buffon, Angel Di Maria, Neymar, SM Caen, Adrien Rabiot, Thomas Tuchel, Ligue1

Podziel się tym artykułem ze znajomymi

Skomentuj przez Facebooka

Treści o podobnej tematyce:

Komentarze (0)

Komentarze są domyślnie ukryte dla niezalogowanych

Pokaż komentarze